"Ja i moi przyjaciele akceptujemy werdykt narodu, a Front Narodowy szanuje zasady demokracji parlamentarnej" - powiedział Najib.

Według oficjalnych wyników składająca się z czterech partii koalicja Sojusz Nadziei uzyskała w środowym głosowaniu 115 mandatów - podał portal BBC. To o trzy więcej niż jest potrzebne do utworzenia rządu w składającej się z 222 członków Izbie Posłów, niższej izbie malezyjskiego parlamentu.

Jeszcze w środę zwycięstwo swojej koalicji ogłosił Mahathir. Nestor malezyjskiej polityki powiedział, że spodziewa się, iż jeszcze w czwartek zostanie zaprzysiężony na premiera. O godz. 11 czasu polskiego ma zaplanowaną audiencję u króla Malezji, który wyznacza szefa rządu.

Po wyborczej wygranej Mahathir obiecał renegocjację niektórych umów z Chinami oraz wycofanie wprowadzonego przez Front Narodowy podatku od towarów i usług. Jeśli zostanie premierem, będzie najstarszym urzędującym szefem rządu na świecie.

Mahathir, premier Malezji w latach 1981-2003, przez lata wychowywał Najiba na swojego następcę. Po skandalu korupcyjnym, który wybuchł w 2015 roku i w który zamieszany był Najib, Mahathir zwrócił się przeciwko dawnemu partyjnemu koledze. Założył własną partię i dołączył do opozycyjnej koalicji Sojusz Nadziei. Swoją rolę w budowaniu pozycji obecnego premiera Mahathir nazwał "największym błędem swojego życia".

W zamian za miejsce na czele dotychczasowej opozycji Mahathir zgodził się, że po dwóch latach zajmowania stanowiska premiera, odda władzę Anwarowi Ibrahimowi. Rywalizacja tych dwóch polityków przez prawie 20 lat kształtowała malezyjską scenę polityczną. Ibrahim był również protegowanym Mahathira, ale w 1999 roku został usunięty ze stanowiska wicepremiera i uwięziony pod zarzutem sodomii i łapówkarstwa. Obecnie Ibrahim znów przebywa w więzieniu; konsekwentnie uznaje, że zarzuty mu stawiane są motywowane politycznie.

Utrata władzy przez Front Narodowy jest wydarzeniem bez precedensu w historii Malezji; od 61 lat ugrupowanie to nieprzerwanie rządzi w tym położonym w Azji Południowo-Wschodniej kraju. Jak wskazują eksperci, tegoroczne wyborcze zwycięstwo opozycji spowodowane jest głównie wzrostem kosztów utrzymania wśród mieszkańców Malezji oraz skandalem korupcyjnym, w którym zdefraudowano miliardy dolarów publicznych środków. (PAP)

mobr/ ap/