Dow Jones Industrial rośnie o 0,6 proc., S&P 500 w górę o 0,5 proc., Nasdaq Comp. ze zwyżką o 0,55 proc.

Wzrostom na Wall Street przewodzą spółki telekomunikacyjne i sektor nieruchomości. DJI zmierza ku zamknięciu na plusie szóstą sesję z rzędu.

Wobec braku istotnych informacji z rynku akcji, uwaga inwestorów skupia się na danych makro i zawirowaniach geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Krzywa rentowności Treasuries przesuwa się na całej długości w dół po niższych od oczekiwań wskazaniach dynamiki cen konsumenta w USA za kwiecień.

Dochodowość 10-letnich USD spada o 4 pb do 2,97 proc. EUR/USD po zwyżce, po publikacji danych makro, w okolice 1,191, wraca na poziomy wcześniejszych kwotowań przy 1,188.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w kwietniu wzrosły o 0,2 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 2,5 proc. Oczekiwano 0,3 proc. mdm i 2,5 proc. rdr.

In minus zaskoczył rynek szczególnie wskaźnik bazowy, który wzrósł 0,1 proc. mdm i 2,1 proc. rdr, wobec konsensusu 0,2 proc. mdm i 2,2 proc. rdr.

Odczyty zdeterminowały m.in. najwyższy od 2009 r. miesięczny spadek cen pojazdów używanych oraz najmocniejsza od 4 lat zniżka cen biletów lotniczych.

"Nie uważamy, by dane przeszkodziły Rezerwie Federalnej w podniesieniu stóp procentowych w 2018 r. jeszcze trzykrotnie. (...) Spowolnienie inflacji w kwietniu raczej odzwierciedla wyolbrzymioną siłę dynamiki cen z początku roku, niż koniec zwyżkowego trendu w cenach bazowych" - uważają ekonomiści Wells Fargo.

Analitycy spodziewali się, że kwietniowy raport potwierdzi oczekiwania amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która szykuje się na przestrzelenie celu inflacyjnego, m.in. wobec najniższej od 18 lat stopy bezrobocia (3,9 proc. w IV).

Preferowana przez Fed miara inflacji - bazowy deflator PCE - wzrósł w marcu do 1,9 proc. - najwyższy odczyt od początku '17.

W komunikacie po majowym posiedzeniu Rezerwy oceniono, że inflacja w ujęciu rocznym "będzie poruszała się blisko symetrycznego 2-proc. celu w średnim terminie". Rynek odczytał to jako sygnał na tolerowanie lekkiego przestrzelenia 2-proc. celu, co potwierdziły ostatnie wypowiedzi kilku bankierów Rezerwy (Williams, Dudley, Bostic).

STOPY PROC. W UK BEZ ZMIAN, GOŁĘBIA RETORYKA BOE OSŁABIA FUNTA

Bank Anglii (BoE) utrzymał w czwartek, stosunkiem głosów 7 do 2, stopy procentowe na niezmienionym poziomie (0,5 proc.) - zgodnie z oczekiwaniami analityków.

Bankierzy podtrzymali ocenę, że w horyzoncie prognozy (do 2020 r.) wskazane będą "stopniowe i ograniczone w skali" podwyżki stóp, jednak wstrzymują się z decyzjami, by uzyskać pełniejszy obraz spowolnienia w gospodarce UK.

"Warto zobaczyć, jak będą prezentować się dane w kolejnych miesiącach, by dowiedzieć się, czy spowolnienie z I kw. utrzyma się" - napisano w komunikacie.

"Ostatnie słabsze dane z I kw. były zbieżne z tymczasowym spowolnieniem i niosą niewiele skutków (...) dla perspektyw gospodarczych UK" - dodano.

Mark Carney, prezes BoE, ocenił na konferencji po posiedzeniu, iż gospodarka jest mocniejsza, niż wskazują na to dane, a endogeniczne presje inflacyjne utrzymują się.

Dynamika wzrostu PKB Wlk. Brytanii w I kw. 2018 r. (+0,1 proc. kdk) była najniższa od 2012 r.

BoE prognozuje, że w 2019 r. inflacja w UK spadnie do 2,1 proc., czyli mocniej niż dotychczas szacowano i w 2020 r. osiągnie cel, czyli 2,0 proc. w ujęciu rocznym. Rewizja prognoz w dół wynika z mniejszego od spodziewanego wcześniej wpływu deprecjacji funta na ceny importu.

Inflacja w marcu w UK spadła na roczne minimum 2,5 proc. rdr.

Bank obniżył prognozę wzrostu PKB na 2018 r. do 1,4 proc. z 1,8 proc. Projekcje na 2019 i 2020 rok utrzymano na poziomie 1,7 proc. rocznie.

Retoryka BoE okazała się dla inwestorów gołębia, co osłabiło funta i skłoniło rynek do przesunięcia zakładów na najbliższą podwyżkę stóp procentowych na początek 2019 r.

GBP/USD spada względem poziomów sprzed decyzji o 1 proc. do poniżej 1,35.

GEOPOLITYKA W CENTRUM UWAGI RYNKU ROPY

Nocne starcia zbrojne między Izraelem a Iranem wzmacniają obawy o stabilność geopolityczną na Bliskim Wschodzie. Ceny ropy naftowej po południu zeszły jednak lekko pod kreskę, co sugeruje, iż rynek uwzględnia już w cenach dużą dozę ryzyka.

Baryłka WTI w dostawach na czerwiec w Nowym Jorku jest wyceniana po 71 USD, a Brent w dostawach na lipiec w Londynie po 76,9 USD za baryłkę.

Rząd w Jerozolimie utrzymuje, że w nocy ze środy na czwartek izraelskie obiekty na okupowanych przez ten kraj Wzgórzach Golan padły celem ataków rakietowych ze strony elitarnych irańskich sił Al-Kuds.

W reakcji Izrael dokonał nalotów na pozycje syryjskiego wojska i wspieranych przez Iran bojówek na terenie Damaszku, w środkowej części Syrii i na jej południu. Zaatakowane zostały domniemane obiekty libańskiego Hezbollahu oraz obszary, gdzie stacjonują irańscy doradcy wojskowi.

Był to największy izraelski atak w Syrii od wybuchu wojny domowej w tym kraju w 2011 roku.

Po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem na rynek wkradła się niepewność co do przyszłości polityki cięć wydobycia OPEC+ i szerszej sytuacji podażowej. Ograniczenie dostępu Iranu (piąty producent na świecie) do rynku ropy może przyspieszyć jego równoważenie się, wobec szybko znikającej nadwyżki oraz spadającego wydobycia w Wenezueli.

OPEC nie będzie "spieszyć się" z podjęciem decyzji, czy zwiększyć wydobycie, by załatać spadek podaży ropy na rynku wobec spodziewanego spadku eksportu z Iranu, po wejściu w życie za pół roku amerykańskich sankcji - twierdzą źródła agencji Reuters.

Iran ma 4-proc. udział w rynku surowca i obecnie eksportuje ok. 450 tys. b/d do Europy i 1,8 mln b/d do Azji.

Analitycy Bank of America Merill Lynch podwyższyli prognozę średniej ceny baryłki Brent w '18 i '19 r. do 70 i 75 USD z 64 USD, a w II kw. '19 oczekują ceny 90 USD. Ich zdaniem, istnieje ryzyko zwyżki ceny do 100 USD/b.

Innego zdania są analitycy Fitch. Ich zdaniem, baryłka Brent nie może nie być przed dłuższy czas wyceniana powyżej 70 USD z uwagi na dostosowanie się rynku co ceny ropy w okolicach 50-60 USD/b i rosnącej produkcji ropy z łupków w USA.

"Ponadto, decyzje USA (ws. Iranu - PAP) zmniejszają szansę na wydłużenie obowiązywania umowy OPEC+ w obecnej formie poza 2018 r., gdyż są małe szanse, by Iran ją wspierał. Bez umowy kraje OPEC mogą zwiększyć produkcję, co skutkowałoby potencjalnie ponownym pojawieniem się nadwyżek na rynku" - napisano w czwartkowym raporcie.

WŁOCHY JEDNAK BLIŻEJ POWOŁANIA "NIEMOŻLIWEGO" RZĄDU NIŻ WYBORÓW

Inwestorzy nie tracą z pola widzenia sytuacji politycznej na Półwyspie Apenińskim.

Przywódcy populistycznych partii Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio oraz Ligi Północnej - Matteo Salvini oświadczyli w czwartek, że w rozmowach o powołaniu rządu odnotowano postęp, co odsuwa na tę chwilę perspektywę przedterminowych wyborów.

Gabinet ma powstać w najbliższych dniach. Być może obaj podzielą się teką premiera.

Na rezultat rozmów czeka prezydent Sergio Mattarella, który dał obu politykom czas do poniedziałku na sfinalizowanie negocjacji. Jeżeli ponownie zakończą się one fiaskiem, Mattarella przedstawi swojego bezpartyjnego kandydata, by przełamać 2-miesięczny impas wokół powołania gabinetu po wyborach.

Rynek przyjął wynik rozmów bez entuzjazmu - mariaż eurosceptycznych ugrupowań może stanąć na przeszkodzie wysiłkom na rzecz wzmocnienia UE.

"We Włoszech właśnie realizuje się scenariusz polityczny, którego rynki przed wyborami bały się najbardziej (ale inwestorzy upierali się, że to scenariusz nieprawdopodobny, bo kontrastuje z ich wiarą w świetlaną przyszłość strefy euro)" - ocenili na Twitterze ekonomiści mBanku.

Rentowność 10-letnich obligacji Włoch rośnie o 3 pb. do 1,91 proc. Główny indeks giełdy w Mediolanie FTSE MIB traci ponad 1 proc.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)