"Byłby to (...) sektor prywatny, który pomógłby zbudować sieć energetyczną" w Korei Północnej - powiedział Pompeo; dodał, że Amerykanie mogliby też zainwestować w infrastrukturę i rolnictwo oraz zdjąć sankcje gospodarcze nałożone na reżim, gdyby Pjongjang zgodził się na warunki USA w nadchodzących negocjacjach.

Prezydent USA Donald Trump spotka się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem 12 czerwca w Singapurze. Przedmiotem negocjacji będzie likwidacja północnokoreańskiego programu budowy broni nuklearnej i balistycznej.

Pompeo złożył dwie wizyty w Pjongjangu, aby przygotować spotkania Trumpa z Kimem.

Na razie nie wiadomo, co jeszcze Amerykanie są skłonni zaoferować przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Unowi w zamian za rozbrojenie. Szef Pentagonu Jim Mattis powiedział w środę, że obecność wojsk amerykańskich w Korei Południowej nie będzie przedmiotem wstępnych rozmów przywódców.

Korea Północna, która od lat pracuje nad rozwojem broni nuklearnej i balistycznej, w 2017 roku przeprowadziła szóstą i zarazem największą dotąd próbę ładunku nuklearnego oraz kilka prób rakiet balistycznych.

>>> Czytaj też: Kilkanaście lat pracy na marne. USA idą na kolizję z Iranem