Jest to zarazem najgorszy kwartalny wynik w bałtyckiej republice od 1995 roku. Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg również prognozowali spadek, ale na poziomie 7,3 proc. W trzecim kwartale łotewskie PKB obniżyło sięo 5,2 proc. 

“Zwolnienie rozwoju jest dostrzegalne w każdym z sektorów gospodarki. To oznacza, że w 2009 roku możemy jeszcze doczekać się gorszych wyników, bo nastroje sa dalekie od poprawy” – powiedział Ziguirs Vaikulis, ekonomista z Parex Asset Management.

Łotwa, która jeszcze w 2006 roku była najszybciej rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej, obecnie najmocniej z całej bałtyckiej Trójki odczuwa skutki globalnego kryzysu gospodarczego. Ryga otrzymała z Międzynarodowego Funduszu Walutowego pożyczkę w kwocie 7,5 mld euro, którą musi przeznaczyć na załatanie deficytu budżetowego i podreperowanie systemu finansowego.

Do ostrego załamania gospodarki na Łotwie doszło po krachu na rynku nieruchomości, spadku wydatków konsumenckich i zamorzenia kredytów na globalnym rynku. Według prognoz Swedbank gospodarka republiki zacznie ise odradzać dopiero w drugiej połowie 2010 roku, chociaż wyniki za cały ten rok jeszcze będą ujemne.