- Prasa w Europie rozpisuje się o złotym, o tym, że polska waluta spada szybciej niż inflacja. Myślę, że artykuły te mogą zachęcić zagranicznych turystów do odwiedzenia naszego kraju - uważa Krzysztof Łopaciński z Instytutu Turystyki.

Do tego, jak dodaje, działające za granicą biura podróży już teraz mogą organizować promocje na wycieczki do Polski. - Z powodu osłabiającego się złotego obcokrajowcy mniej zapłacą za pobyt w naszym kraju - zauważa Krzysztof Łopaciński. W sumie, jak szacuje Instytut Turystyki, w tym roku można oczekiwać przynajmniej 10-proc. wzrostu rezerwacji w polskich hotelach ze strony zagranicznych turystów.

Hotelarze jeszcze bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość

- Myślę, że można mówić nawet o 30-proc. wzroście turystów z zagranicy w przypadku najlepszych lokalizacji w kraju - uważa Marcin Podobas, prezes zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego, który ma w kraju pięć hoteli. Liczba turystów z Polski, według niego, może natomiast wzrosnąć nieznacznie lub wręcz pozostać na podobnym poziomie, co w roku ubiegłym.

- A to dlatego, że z powodu kryzysu gospodarczego wielu z nich może nie być stać nawet na wakacje w kraju - uważa Marcin Podobas.

Na dużo większy ruch, szczególnie dzięki turystom z zagranicy, liczy też Hotel Haffner w Sopocie. - Wszystko jednak zależy od tego, jak sytuacja na rynku walutowym będzie kształtowała się na przełomie kwietnia i maja. Wówczas bowiem przypada szczyt rezerwacji na sezon letni - wyjaśnia Karol Brzoskowski z Hotelu Haffner w Sopocie.

Dodaje jednak, że już teraz jest mnóstwo zapytań ze strony zagranicznych turystów, szczególnie ze Skandynawii, Niemiec i Wielkiej Brytanii, o wakacje w Polsce. - Pojawiły się już też pierwsze rezerwacje na lato. Na okres świąt wielkanocnych i majówkę mamy już wynajęte 30 proc. miejsc. Nie widzimy więc kryzysu w turystyce - mówi Karol Brzoskowski.

Pierwsze rezerwacje na lato pojawiły się też już w innych obiektach

- Obserwujemy duże zainteresowanie naszym hotelem w Łebie ze strony skandynawskich i niemieckich biur podróży. Nic dziwnego, ceny pobytu w Polsce spadły dla nich o 50 proc. w stosunku do 2008 r. - informuje Marcin Podobas. Dlatego, jak dodaje, mimo kryzysu gospodarczego hotel Łeba spodziewa się równie dobrych wyników finansowych, co w 2008 roku. Problemu z wynajęciem pokoi nie powinny mieć też pensjonaty. Nawet jeśli liczba turystów z Polski nie wzrośnie, to wolne pokoje wypełnią turyści z Ukrainy.

- Osłabienie się złotego spowodowało, że Polska ponownie stała się dla nich atrakcyjna i konkurencyjna pod względem cen na tle reszty Europy - zauważa Krzysztof Łopaciński. Warto podkreślić, że duży wpływ na dokonywane już teraz rezerwacje na sezon letni mają sami hotelarze, którzy zadbali o atrakcyjność swojej oferty.

- Zadbaliśmy o to, by była ona kompleksowa, tak jak to jest za granicą. Nasi klienci mogą liczyć nie tylko na pobyt w hotelu, pełne wyżywienie, ale również opiekę nad dziećmi czy możliwość wzięcia udziału w wycieczkach fakultatywnych - wymienia Marcin Podobas. Z kolei Hotel Haffner zrezygnował ze stałych cen. - Obowiązują one na dany dzień i są uzależnione od obłożenia hotelu - wyjaśnia Karol Brzoskowski.