Dziś bowiem, jeszcze w czasie trwania sesji w USA, o godzinie 17.00 naszego czasu będzie miało miejsce wystąpienie Sekretarza Skarbu Timothy Geithnera, który zaprezentuje projekt wydatkowania 350 mld dolarów, pochodzących z drugiej transzy przyjętego w zeszłym roku planu Paulson’a. Możliwe, że podane zostaną szczegóły dotyczące uruchomienia dodatkowych środków w celu uzdrowienia amerykańskiego sektora bankowego.

Innowacją zawartą w ogłaszanym dziś nowym projekcie planu pomocy dla sektora finansowego będzie mobilizacja i zaangażowanie środków prywatnych w proces wykupu złych długów. Aby zachęcić prywatne firmy do przejmowania niepłynnych aktywów od banków, rząd amerykański udzielałby gwarancji pokrycia strat do określonego poziomu lub tez mógłby w części finansować zakup aktywów. Rozwiązanie to wiązałoby się z mniejszymi kosztami dla amerykańskiego budżetu, jego zaletą byłaby również rynkowa wycena aktywów oraz mniejsze prawdopodobieństwo nacjonalizacji poszczególnych instytucji. 

Dziś również będzie miało miejsce głosowanie Senatu nad 800-miliardowym planem pomocy dla gospodarki USA. Odbędzie się ono jednak już po zamknięciu notowań na Wall Street – wpływ decyzji Senatu na nastroje na rynku będzie zatem widoczny dopiero w czasie sesji azjatyckiej. Najprawdopodobniej jednak większe oddziaływanie na tamtejszy rynek będzie miała wymowa wystąpienia T. Geitnera. Dziś na zamknięciu bowiem indeksy azjatyckie traciły głównie za sprawa niepewności wokół ostatecznej formy planu pomocy dla amerykańskiego sektora finansowego. Nikkei 225 zniżkował dziś o 0,3%, podobnie jak koreański KOSPI. Słabym nastrojom zdołały oprzeć się jedynie indeksy chińskie. 

Od rana zniżkuje również Europa. Do pogorszenia nastrojów wśród inwestorów na Starym Kontynencie przyczyniły się pogłoski o kłopotach rosyjskich banków, które chcą negocjować ze swoimi europejskimi partnerami restrukturyzację długów wymagalnych w ciągu najbliższych czterech lat. Kwota problematycznych płatności może wynieść nawet 400 mld dolarów.