"W przyszłym tygodniu na posiedzeniu rządu możemy tę sprawę przesądzić" - powiedział Pawlak dziennikarzom.

Dodał, że jeśli będzie zgoda polityczna, ustawa dotycząca opcji może być szybko wdrożona. Z jego słów wynika, że jeśli nie będzie porozumienia politycznego, projekt ustawy złoży Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL).

Według Pawlaka, istnieją trzy warianty ochrony przedsiębiorców przed negatywnymi skutkami umów dotyczących opcji walutowych: renegocjacja, możliwość odstąpienia od umowy oraz unieważnienie umowy z mocy prawa.

Podkreślił, że źródłem będzie tu dyrektywa unijna Markets in Financial Instruments (MiFID), obowiązująca od 1 listopada 2007 r.

Pawlak uważa, że konstrukcja umów była rażąco niesprawiedliwa, gdyż dopuszczała asymetryczność, polegającą na tym, że w momencie nawet niewielkiego umocnienia się złotego umowa przestawała obowiązywać, natomiast w sytuacji osłabienia złotego w dowolnym stopniu umowa pozostawała w mocy.

W poniedziałek w Olsztynie wicepremier zapowiadał, że proponowana ustawa będzie bazować właśnie na dyrektywie MiFID. Wyjaśniał - jak podaje "Rzeczpospolita" - że dokument ten zabrania sprzedawania skomplikowanych produktów finansowych inwestorom o zbyt małej wiedzy na temat rynku. Według niego, dzięki temu transakcje, które były zawarte z naruszeniem zasad określonych w tej dyrektywie, mogłyby zostać unieważnione.