Według informacji gazety rząd w Londynie oczekuje ze strony unijnych partnerów gwarancji, że zachowa dostęp do regulowanej konwencją z Prum europejskiej bazy danych zawierającej m.in. informacje DNA, odciski palców i dane rejestracyjne pojazdów.

"Times" zaznaczył, że sprzeciw Francji wobec dołączenia Wielkiej Brytanii do nowego systemu i zachowania członkostwa po opuszczeniu Wspólnoty jest "kolejnym znakiem, że (premier) Theresa May zmaga się z problemami, żeby wypracować nowe porozumienie ws. współpracy w zakresie bezpieczeństwa po Brexicie". Wcześniej podobny spór rozgorzał wokół zakresu uczestnictwa kraju w unijnym programie satelitarnym Galileo.

Jak podkreślono, większość państw członkowskich UE, w tym Niemcy, opowiada się za bliską współpracą z Wielką Brytanią, ale Francja domaga się rozstrzygnięcia tej kwestii przez Komisję Europejską, która wcześniej sygnalizowała obawy dotyczące wymiany tajnych informacji po wyjściu kraju ze Wspólnoty.

Konwencja z Prum reguluje szereg narzędzi służących do walki z przestępczością na terenie Unii Europejskiej, w tym europejski system przekazywania informacji z rejestrów karnych (ECRIS) i System Informacji Schengen (SIS).

W ubiegłym roku brytyjska policja przeprowadziła 539 milionów wyszukiwań w bazie SIS. Wcześniej w tym miesiącu ostrzegła jednocześnie w trakcie posiedzenia komisji parlamentarnej, że brak dostępu do tych informacji może ograniczyć jej zdolność operacyjną do zwalczania przestępczości międzynarodowej.

Rzeczniczka ambasady Francji w Londynie Aurelie Bonal odniosła się do artykułu "Timesa", określając go jako "nieprawdziwy" i zaznaczając, że "przyszłe relacje negocjowane są przez Komisję Europejską przy pełnym poparciu wszystkich 27 państw Unii Europejskiej".

"Francja chciała, aby Wielka Brytania włączyła się w system Prum w przeszłości (i jest) absurdem myślenie, że chcielibyśmy teraz, żeby z niego wyszła" - oświadczyła.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca ub.r. i powinna opuścić Wspólnotę 29 marca 2019 roku.