Ten tekst pochodzi ze specjalnego wydania DGP w całości przygotowanego przez dzieci. Więcej przeczytasz tutaj TUTAJ.

Tysiące lat postępu - od dźwigni, przez maszynę parową, aż do samolotów-pozwalają nam żyć bardzo wygodnie. Teraz jednak oprócz pracy maszyny zaczną nas też wyręczać w logicznym myśleniu i podejmowaniu decyzji. Jakie ma to potencjalne konsekwencje? Zapraszam do lektury!

Na początek małe rozróżnienie. Sztuczna inteligencja to nie to samo, co sztuczna świadomość. Sztuczna inteligencja to zdolność do myślenia, rozumienie pytań i uczenie się. Sztuczna świadomość zakłada, że maszyna wie o swoim istnieniu, odczuwa i ma uczucia. Myśląc o złowrogich, zbuntowanych maszynach mamy na myśli sztuczną świadomość. Na razie nikt nad nią nie pracuje. Ale co stanie się za sto lat... O tym dopiero się przekonamy.

Sztuczna świadomość – czy to w ogóle możliwe?

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Sztuczna świadomość może powstać. Nie wiemy czy jest to możliwe, ale nie możemy tego wykluczyć. Taki byt z pewnością mógłby wykończyć ludzkość, jeśli uznałby nas za zbędnych. Może przecież zhakować dowolny system podłączony do Internetu (np. elektrownie i szpitale na całym świecie ). Szczególnie groźny jest wariant, w którym taki program zacznie się sam udoskonalać i bardzo szybko może stać się mądrzejszy niż cała ludzkość. Jednak jeśli ja, nastolatek z Polski, przewiduję taką ewentualność, to wybitni inżynierowie z przyszłości także ją przewidzą. Zawsze można przecież np. odciąć komputerowi zasilanie lub roztrzaskać go młotkiem.

Robotyczni zabójcy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ok, wykluczyliśmy bunt maszyn, ale co z innymi zagrożeniami? Drony bojowe stają się coraz popularniejsze. Chodzi o uzbrojone roboty. Idea ta ma pewne zalety- przede wszystkim nie naraża pilota na ostrzał. Istnieją uzbrojone drony powietrzne, lądowe i morskie. Do tej pory zdalnie sterował nimi operator. Teraz jednak pojawił się pomysł obdarzenia ich inteligencją. To sprawi, że cywile będą bardziej narażeni na ostrzał. W warunkach współczesnego, asymetrycznego pola walki, toczonej w mieście, z rebeliantami podobnymi ubiorem do cywilów, ryzyko pomyłki jest ogromne, a potencjalne straty – tragiczne. I tak nawet współcześnie algorytmy decydują o życiu i śmierci. W natłoku zagrożeń, systemy celownicze np. śmigłowca Apache same klasyfikują i wybierają cele do ataku.

Z drugiej strony, wielu cywilów ginie w wyniku okrucieństwa żołnierzy. Jest wątpliwe, aby roboty dopuszczały się zbrodni wojennych. Świadome czynienie zła jest raczej ludzką domeną.

Robot przejmie Twoją pracę

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wystarczy o sztucznej inteligencji, która niszczy życie. Ta, o której zaraz napiszę, pogarsza znacznie jego jakość. Roboty przemysłowe są coraz powszechniejsze w fabrykach. Nic dziwnego. Choć wymagają początkowej inwestycji, są szybsze, wydajniejsze i nie muszą mieć przerw w pracy (np. na posiłek). Jednak dla nas, zwykłych ludzi, może to mieć to katastrofalne skutki.

Czwarta rewolucja przemysłowa polega na podłączeniu maszyn w fabrykach do Internetu i naszpikowaniu ich czujnikami. Ma to wiele zalet. Awarie będzie można przewidywać, zanim nastąpią. Pozwoli to także zredukować liczbę pracowników. I tu zaczynają się schody. Jeden pracownik będzie mógł obsługiwać kilkaset maszyn siedząc za biurkiem. Znacznie spadnie zapotrzebowanie na tanią, niewykwalifikowaną siłę roboczą. Wzrośnie rozwarstwienie. W ciągu stu lat te miliardy bezrobotnych ludzi będą domagać się lepszego życia. Na fali tego niezadowolenia może dojść do rewolucji lub zalewu uchodźców, jakiej jeszcze nie widzieliśmy. Spotkałem się z wyliczeniem, że już w 2050 r. 70% zawodów przejmą maszyny. Obejmie to także wolne, szanowane zawody, jak prawnik czy lekarz.

Z tego wynikają też pomysły pensji podstawowej. Klasa wyższa dla własnego dobra będzie łożyła na utrzymanie biedoty.

Epilog

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podsumowując, nowe technologie wyręczają nas we wszystkim. Jestem wielkim zwolennikiem ich rozwoju. Niestety mogą też doprowadzić nas do zguby. Pomijam w tym artykule takie „drobne niedogodności” jak np. ataki hakerów na wszechobecne w naszym życiu urządzenia. Rozwój technologii musi zachodzić z umiarem i zachowaniem rozsądku. ⒸⓅ

Korporacja światowa czyli władza za sto lat

Założę się że słyszeliście o „Wielkich Tytanach”. Chodzi o Facebook, Google, i reszta tych wielkich firm.

Za każdym razem kiedy postujecie coś na facebooku, wyszukiwacie coś na różnych wyszukiwarkach, to dajecie firmom informacje o sobie. Osoba która średnio korzysta z tych firm raz na ćwierć dnia jest narażona na kompletny brak prywatności. (tak mi się wydaję)

Dlaczego o tym mówię? Bo mi kazano. Ale przejdźmy do rzeczy: Za sto lat może więcej, jest możliwe że jedna z tych firm przejmie władzę. Nawet jeżeli ciągle będzie coś takiego jak rząd, to i tak wraz z rządem przejmią władzę. Google i reszta wiedzą jak dobrze wykorzystać informacje o tobie.

Bardzo powszechna teoria to taka że sto lat nie będzie zwierząt. Może jakaś firma wymyśli sposób na jedzenie zadawalające organizm?

Oczywiście, nie każda firma może się stać taką korporacją. No pomyślcie- IKEA? Volvo? Nie wydaje mi się. Oczywiście nic o tym nie wiem. Stuprocentowo będzie dziwnie.

Rysunki wykonali: Oskar Popłoński (10 lat) Tymon Pisarczyk (5 lat) Antosia Pisarczyk (10 lat) Pola Chodkiewicz (8 lat)