Cały plan miałby zostać zrealizowany kosztem zwiększenia deficytu budżetowego i umniejszenia wpływów do kasy państwa.

Cały plan Pawlaka kosztowałby ponad 15 mld zł, z czego 5 mld ma pochodzić z pogłębienia dziury budżetowej. Reszta - z ucięcia rezerwy dewizowej w NBP oraz zmniejszenia obowiązkowych rezerw od depozytów - ma odblokować kredyty dla firm. Projekt P (Pawlaka) stoi w wyraźnej opozycji do programu ratunkowego Donalda Tuska.

Premier i jego rząd zaordynowali ostre cięcia - ok. 20 mld zł, i utrzymanie deficytu na poziomie 18,2 mld zł. - Działania proponowane przez wicepremiera Pawlaka są absurdalne, populistyczne i nierealne - ocenia Antoni Mężydło z PO, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Gospodarki.

Więcej w dzienniku Polska.