W największej kopalni miedzi na świecie - Escondida w Chile, należącej do BHP Billiton Ltd. - w sobotę rozpoczęły się negocjacje płacowe. Pracownicy kopalni przedstawili władzom Escondida najbardziej wygórowane żądania płacowe w historii tego zakładu.

Dotychczasowe kontrakty płacowe pracowników wygasają 31 lipca 2018 roku. Jeśli nie dojdzie do zawarcia porozumienia z władzami firmy, możliwe jest podjęcie przez robotników z Escondida akcji strajkowej, a to mogłoby zakłócić dostawy miedzi.

Analitycy przypominają jednak sytuację z ubiegłego roku, gdy w Escondida pracownicy w ramach akcji protestacyjnej - też na tle płacowym - przerwali pracę na 6 tygodni. Miedź staniała wówczas o 1,5 proc.

Wzrost cen miedzi w 2017 r. rozpoczął się w czerwcu - prawie 3 miesiące po zakończeniu strajku w Escondida - mniej więcej w tym samym czasie, gdy pojawiły się sygnały wskazujące na solidne ożywienie w globalnej gospodarce.

Teraz też wzrost cen miedzi napędzany jest przez najsilniejszy od 6 lat globalny wzrost gospodarczy. Jeśli ten trend się utrzyma, miedź nadal będzie zyskiwać, ale będzie to miało niewiele wspólnego ze sporami pracowników w Escondida - wskazują analitycy.

We wtorek miedź na LME zyskała 124 USD, czyli 1,8 proc., do 7.099,00 USD za tonę. To najwyższa cena miedzi na zamknięciu handlu od 26 lutego 2018. (PAP Biznes)