Firma Bud-Bank Leasing, którą wierzyciele stoczni Szczecin i Gdynia na wniosek Agencji Rozwoju Przemysłu wybrali na nadzorcę sprzedaży majątku stoczni, wybrała firmy do wyceny majątku okrętowych spółek. Majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa wycenia Instytut Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych w Szczecinie, a wartość majątku Stoczni Gdynia określi firma Doradztwo Ekonomiczne Dariusz Zarzecki ze Szczecina. Czasu jest mało, bo wyceny mają zostać sporządzone już na początku marca.

- Termin jest bardzo trudny, ale wiedzieliśmy o tym. Nie startujemy bez przygotowania. Mamy doświadczonych rzeczoznawców, którzy zaczęli pracę przed podpisaniem umowy na wycenę, gdy już było wiadomo, że zostaliśmy wybrani - mówi Dariusz Zarzecki, właściciel firmy Doradztwo Ekonomiczne Dariusz Zarzecki.

Rzeczoznawcy pracujący w Szczecinie i Gdyni są na podobnym etapie prac. Ustalili już wstępny podział majątku na grupy, w których ma być sprzedawany.

- W 90 proc. zrobiliśmy już inwentaryzację majątku trwałego - mówi Sebastian Kokot z Instytutu Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych.

Gdy będą już gotowe wyceny, w drugi poniedziałek marca, mają się ukazać ogłoszenia o sprzedaży majątku stoczni. Do sprzedaży będzie m.in. ponad 100 ha gruntów Stoczni Gdynia i około 60 ha gruntów Stoczni Szczecińskiej Nowa. Agencja Rozwoju Przemysłu, która nadzoruje sprzedaż majątku stoczni, zapowiada, że wycena nie będzie ujawniona.

- Nie będzie żadnych cen wywoławczych. Jeśli w pierwszym przetargu dostaniemy oferty na kwoty, które są zgodne z wyceną, to będziemy sprzedawać. A jeśli nie, będziemy robić kolejne przetargi - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.

Według informacji GP, już pierwsza cena zbycia, niejako cena wywoławcza, ma zostać zredukowana w stosunku do wycen, ale trudno jeszcze powiedzieć, o ile. Natomiast przetargi mają być trzy, a jeśli całość majątku nie znajdzie w ich trakcie nabywcy, zorganizowana zostanie jeszcze aukcja. To zaś, czego nie uda się sprzedać w ten sposób, wejdzie w skład masy upadłościowej stoczni.