Mitsubishi UFJ Financial Group, pierwszy kredytodawca na wyspach japońskiego archipelagu, stracił 3,5 proc. w reakcji na wystąpienie sekretarz skarbu USA Timothy Geithnera, który zapowiedział, że potrzebuje czasu dla wypracowania szczegółów planu pomocy dla banków, ogłoszonego we wtorek. Daikin Industries, największy w Japonii producent klimatyzatorów, potaniał o 5,6 proc. po obniżeniu swej prognozy zysku. Dla odmiany China State Shipbuilding podrożał 10 proc. w Szanghaju na fali spekulacji na temat pomocy chińskiego rządu dla przemysłu stoczniowego.

„Nadal brak szczegółów w sprawie amerykańskiego planu stymulacyjnego. Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób Amerykanie będą ratować swoje banki. Wygląda na to, ze Chińczycy lepiej wykonują podobne zadania” – mówi Terrace Chum, menedżer Manulife Asset Management w Hongkongu.

Regionalny indeks MSCI Asia Pacific stracił 1,7 proc. Na jedną akcję, która rosła, aż trzy spadały. W tym roku wskaźnik potaniał już o 8,9 proc., powiększając zeszłoroczne straty w rozmiarze 43 proc. Japoński Nikkei 225 ześlizgnął się na ponad 3 proc. do poziomu 7705,36 pkt. Hang Seng w Hongkongu zadołował na 2,3 proc. Traciły także akcje chińskie, indeks CSI 300 spadł o 0,55 proc. 

Wyjątkiem w regionie jest Australia i Nowa Zelandia, gdzie giełdy zakończyły handel na solidnym plusie – odpowiednio 1,15 proc. i  0,73 proc. Nastroje na piątym kontynencie poprawiły lepsze wyniki z rynku pracy. Parlament w Canberrze wprawdzie odrzucił australijski pakiet stymulacyjny wartości 28 mld dolarów,ale już po zamknięciu rynku.