Źródłem problemów Kredyt Banku okazała się udana akcja kredytowa w ubiegłym roku. Sam zysk netto KB w IV kwartale 2008 r. na poziomie 65 mln zł (325 mln zł w całym roku), choć gorszy niż przed rokiem, nie budzi większych zastrzeżeń analityków i inwestorów.

- Uwagę zwraca niski poziom współczynnika wypłacalności: 8,8 proc. to jeden z niższych w sektorze poziomów (minimalny wymagany przez Nadzór Finansowy poziom to 8 proc.), co może skutecznie ograniczać dalszy rozwój banku - zauważa Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP. Tak niski poziom oznacza, że KB dysponuje relatywnie niskimi kapitałami w stosunku do prowadzonej przez bank akcji kredytowej.

- Wszystko przez nagły wzrost wartości franka szwajcarskiego, przez co znacznie wzrosła wartość naszego walutowego portfela kredytowego - tłumaczył wczoraj przy okazji prezentacji wyników kwartalnych Maciej Bardan, prezes KB.

- Zamierzamy teraz przyłożyć większą wagę do ściągania depozytów z rynku. Dzięki nowej kampanii od początku roku pozyskaliśmy już 800 mln zł. Planujemy zadbać też o nasze kapitały: dostaniemy kolejną pożyczkę podporządkowaną od naszego inwestora strategicznego, czyli KBC, a także chcemy przeznaczyć cały ubiegłoroczny zysk na fundusze własne - powiedział Bardan. KBC do tej pory pożyczył polskiemu bankowi 11 mld zł.

Inaczej słabość złotego odczuł Bank Handlowy, który także wczoraj opublikował wyniki za IV kwartał ub.r. Z powodu opcji walutowych i innych transakcjach z klientami Handlowy stracił 147 mln zł. Rezerwy zawiązane przez bank na same tylko opcje w czwartym kwartale wyniosły 114 mln zł. Handlowy musiał też odpisać 94 mln zł na złe kredyty. To spowodowało, że zysk kwartalny banku spadł o 40 proc., z 205,8 mln zł do 122 mln zł. Analitycy spodziewali się zysku na poziomie o 20 mln zł wyższym.

- Spodziewam się, że w kolejnych kwartałach poziom zawiązywanych rezerw będzie niższy niż w ostatnim - powiedział Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego. Przyznał też, że bank prowadzi rozmowy z klientami, którzy uczciwie zawierali transakcje z bankiem, a którzy mogą mieć kłopoty z tytułu zawartych umów opcyjnych.