S&P 500 podniósł się ze spadku i ostatecznie wzrósł o 0,17 proc. Dow Jones stracił ostatecznie 0,09 proc. - podają Les Echos. Nasdaq Composite zyskał na koniec sesji 0,73 proc. Jak pisze Reuters, to skutek ujawnionych przez tę agencję informacji, że administracja amerykańska pracuje nad programem pomocy w spłacie kredytów dla gospodarstw domowych, które mają z tym problemy.

Plan administracji Baracka Obamy przewiduje, że rządowe pieniądze wspomogą obniżki kosztów kredytu dla hipotecznych kredytobiorców. Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner ma podać informacje na temat tego planu w nadchodzących dniach - pisze Bloomberg. Część z przewidywanych metod pomocy może zostać zastosowana od razu, na część z nich zgodę będzie musiał wyrazić Kongres. Geithner spotkał się w środę z przedstawicielami Bank of America, JP Morgan Chase, Wells Fargo i Citigroup, oraz Fannie Mae i Freddie Mac.

"Jest to postrzegane jako pozytywny sygnał tak dla sektora kredytowego jak i przemysłu budowlanego" - powiedział cytowany przez Reutersa Richard Sparks z Schaeffer's Investment Research.

Wcześniej jednak nic nie zapowiadało tak optymistycznego końca sesji. Dane o bezrobociu i obawy, że amerykański plan nie pobudzi gospodarki posłały indeksy w dół.  Nawet zaskakujące dane o wzroście sprzedaży detalicznej (o 1 proc.) w USA nic nie pomogły.

Europejskie giełdy traciły podczas czwartkowej sesji. Jak komentowali analitycy - to efekt rozczarowujących wyników firm i fatalnych danych makroekonomicznych.

Według danych statystycznych produkcja przemysłowa w strefie euro spadła o 2,6 proc. w grudniu, podczas gdy rynek oczekiwał spadku o 2,1 proc.- zwracają uwagę francuskie Les Echos. Roczny spadek produkcji przemysłowej to 12 proc., co jest najgorszym wynikiem od początku opracowywania tych statystyk w 1990 r.

Brytyjski indeks FTSE 100 na zamknięciu spadł o 0,76 proc., do 4.202,24 pkt. Niemiecki indeks DAX na zamknięciu spadł o 2,70 proc., do 4.407,56 pkt. Francuski indeks CAC 40 na zamknięciu spadł o 2,09 proc., do 2.964,34 pkt.