Zdaniem prezydenta muszą być tworzone nowe miejsca pracy, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach.  - Rosyjskie finanse i sytuacja gospodarcza są "absolutnie trwałe" - mówił Miedwiediew. I chociaż budżet będzie mieć deficyt, rząd może pokryć wydatki z Funduszu Rezerwowego - podkreślił.  "Rząd krytykowano. Pytano, po co odkłada tyle pieniędzy w Funduszu Rezerwowym. Mówiono, że należy je wydawać na bieżąco. Ostatnie wydarzenia dowiodły, że decyzje rządu były słuszne" - powiedział.

Rosyjski rząd dysponuje funduszami rezerwowymi w łącznej wysokości 7,317 bln rubli (206 mld USD). Rezerwy walutowe kraju, których dysponentem jest Centralny Bank Rosji, wynoszą 400 mld dolarów.

Stopa bezrobocia w grudniu 2008 wzrosła w Rosji do 7,7 proc. To najwyższy poziom od listopada 2005.

Bank centralny Rosji “będzie obserwować parametry kursu wymiany” rubla w stosunku do innych walut i nie dopuści do ostrych wahań - zapewnił prezydent.

Bank Rosji podniósł stopę procentową dla pożyczek overnight i siedmiodniowych zabezpieczanych obligacjami lub innymi zabezpieczeniami dwa razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a także podwyższył 10 lutego stopę lombardową starając się zmusić banki i przedsiębiorstwa do wymiany rezerw walutowych na rubla.

Zdaniem wicepremiera i ministra finansów Aleksieja Kudrina, wzrost gospodarczy w Rosji w 2009 roku będzie bliski zeru, wobec 6 proc. PKB w 2008 roku i 8,1 proc. - w 2007. Prognozy ekonomistów są bardziej pesymistyczne. Według niektórych gospodarka Rosji w tym roku może skurczyć się nawet o 2-3 proc. Kudrin przewiduje, że deficyt budżetowy wyniesie ok. 8 proc. PKB. Z kolei według doradcy prezydenta ds. gospodarczych Arkadija Dworkowicza deficyt może dojść nawet do 10 proc. PKB.