Premier Mateusz Morawiecki poinformował w poniedziałek, że rząd przekazał 500 mln zł wsparcia na remonty i budowę dróg lokalnych. To druga transza na ten cel w tym roku. Wcześniej na drogi lokalne rząd rozdysponował 800 mln zł. Łącznie w tym roku na remonty i budowę dróg powiatowych i gminnych rząd przekaże 1,3 mld zł.

"W tym roku przeznaczamy - już przeznaczyliśmy, dzisiejszy dzień ma to właśnie potwierdzić - bezprecedensową kwotę na budowę, remonty dróg lokalnych. To jest kwota 1 mld 300 mln zł. Z tą ostatnią transzą - dużą, niespodziewaną, pozytywną niespodzianką dla mieszkańców powiatów, gmin, czyli 500 mln zł" - powiedział w poniedziałek premier podczas odprawy z wojewodami, poświęconej programowi rozwoju dróg lokalnych.

Przypomniał, że jesienią tego roku utworzony zostanie fundusz w wysokości 5 mld zł, z którego pieniądze będą wydawane na trasy lokalne.

"Niestety i poprzednicy, i obecna koalicja - zdarzało się, że +majstrowali+ przy kwotach. Miliard - pierwotnie obiecywany samorządom - się kurczył i spadał do 800 mln zł. Teraz dodano 500 mln zł, ale trzeba pamiętać, że pierwotnie obniżono do 800 mln zł. Łączna kwota 1,3 mld zł jest jednak najwyższą kwotą przeznaczoną na program dróg lokalnych, który rozpoczęli jeszcze poprzednicy" - wskazał Furgalski.

Dodał, że samorządom w Polsce brakuje 100 mld zł, żeby doprowadzić do dobrego stanu wszystkie drogi lokalne.

"Gdyby można było wziąć czarodziejską różdżkę i tak zrobić, to właśnie taka kwota byłaby potrzebna. Gdy porówna się 100 mld i 500 mln, to można pomyśleć, że to niewiele. Pamiętać należy jednak, że na 1,3 mld musi być też odpowiedź samorządów w postaci wkładu własnego, więc będzie to już większa kwota" - ocenił ekspert.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej szefa rządu, ministrów oraz wojewodów wskazano, że po raz pierwszy w historii samorządy mogły otrzymać aż do 80 proc. dofinansowania do inwestycji. Było to uzależnione od zamożności wnioskodawców - gmin i miast.

"To bardzo dobra decyzja. Dotychczas rząd dodawał połowę środków, ale dla części gmin nadal ten program był poza zasięgiem finansowych możliwości. Jeżeli będą te najbiedniejsze musiały znaleźć tylko 20 procent, to będzie to zdecydowanie łatwiejsze. A takie zapowiedzi słyszymy też odnośnie jesiennego programu" - dodał Furgalski.

Ekspert przyznał, że finansowanie tego zadania na dotychczasowym poziomie sprawiałoby, iż doprowadzenie wszystkich dróg do stanu używalności trwałoby jeszcze 40 lat.

"Niedobra wiadomość wyjściowa z Brukseli jest taka, że w kolejnej perspektywie będzie mniej środków na politykę spójności, m.in. na infrastrukturę. Dobrze więc, że szukamy tych środków po stronie budżetu krajowego" - wskazał Furgalski.

Przypomniał, że do 5 mld zł, które rząd ma przeznaczyć na drogi lokalne w jesiennym programie, w kolejnym roku mają zostać dorzucone jeszcze 2-3 mld. W jego ocenie lepsze od uznaniowego zmieniania kwot w różnych latach budżetowych byłoby zapisanie tego np. w postaci jakiegoś procentu środków z akcyzy paliwowej.

"Żeby nie podlegało to takim zmianom jak +schetynówki+, chociaż już tej nazwy się nie używa. Dobrze byłoby, żeby ta kwota była odpowiednio zabezpieczona ustawowo. Wtedy byłaby większa pewność odnośnie tego, co będzie za 2-3 lata. Nawet 5 mld sprawi jednak, że okres 40 lat będzie krótszy - to pewne" - ocenił.

Analizując potrzeby poszczególnych województw wskazał, że największy problem ze złym stanem dróg lokalnych wcale nie jest we wschodniej Polsce.

"Trzeba pamiętać, że tam też jest mniejszy ruch ciężki niż na zachodzie Polski czy w aglomeracji śląskiej. Na Śląsku i w Małopolsce te drogi są złe, chociaż województwo małopolskie jest bogatsze niż podlaskie. W tym drugim przypadku sieć jest jednak mniej gęsta. Generalnie duże miasta sobie poradziły z siecią dróg - pomijając uliczki osiedlowe czy dzielnicowe. Im niżej schodzimy po szczeblach samorządu tym stan techniczny dróg jest gorszy. Czasami samorządy nie mają nawet środków, żeby co roku badać ten stan" - zakończył ekspert.

Obecny podczas poniedziałkowej odprawy minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podziękował wojewodom za współpracę przy rozdysponowaniu 500 mln zł na lokalne inwestycje drogowe i zapowiedział, że kolejnym etapem będzie podpisywanie umów na dofinansowanie poszczególnych zadań.

"Dzięki wsparciu rządu będziemy mieli 350 km nowych albo zmodernizowanych dróg gminnych oraz 211 km dróg powiatowych" - powiedział Kwieciński. Dodał, że z tych inwestycji skorzysta 330 gmin, 70 powiatów oraz 21 miast na prawach powiatów.

Resort inwestycji i rozwoju poinformował, że rządowe wsparcie w wysokości 500 mln zł przeznaczone zostanie na remonty i budowę 561 km dróg powiatowych i gminnych, 64 skrzyżowań z drogami krajowymi i wojewódzkimi, 235 km chodników i ścieżek rowerowych, 26 mostów i 302 bezpieczne przejścia dla pieszych. (PAP)

autor: Tomasz Więcławski