"Suma może być niemała. Można mówić o blisko 500 milionach euro, które gotowi bylibyśmy wydzielić jako rekapitalizację" - oświadczył na konferencji prasowej w Kijowie prezes EBOR Thomas Mirrow.

Podpisując w poniedziałek z premier Ukrainy Julią Tymoszenko umowę o grancie na zabezpieczenie czarnobylskiej elektrowni, Mirrow zapewnił, że EBOR jest otwarty na współpracę z Kijowem, której celem byłoby złagodzenie wpływu kryzysu na ukraińską gospodarkę. "Bardzo chcielibyśmy zastanowić się z wami, co możemy wspólnie zrobić, by pomóc Ukrainie w walce z ciężkimi następstwami kryzysu" - oświadczył.

Wydzielone przez EBOR środki dla elektrowni w Czarnobylu zostaną przeznaczone na budowę sarkofagu nad uszkodzonym prawie 23 lata temu jednym z jej czterech reaktorów. EBOR administruje specjalnym kontem NSA (ang. Nuclear Safety Account), na którym gromadzone są środki finansowe na usunięcie szkód po katastrofie i na zabezpieczenie uszkodzonego reaktora.

Jego eksplozja w kwietniu 1986 roku doprowadziła do skażenia ok. 100 tys. km kwadratowych powierzchni, w tym aż 70 proc. na Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch.

Specjaliści wciąż nie potrafią ustalić, ile było śmiertelnych ofiar katastrofy. Według ocen Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) liczba zmarłych na raka wywołanego przez skażenie po wybuchu w elektrowni może sięgać nawet 9 tysięcy.

Strefa wokół Czarnobyla do dziś jest zamknięta. Obowiązuje tam surowy zakaz przebywania. Pomimo to w domach w okolicznych wsiach można spotkać nielegalnych mieszkańców, utrzymujących się z rolnictwa.