"Jeśli rząd nie podejmie natychmiast, czyli dziś, odpowiednich rozwiązań, przedstawimy je sami" - powiedziała Natalli-Świat dziennikarzom w Sejmie.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom rząd nie zajmie się we wtorek projektem ustawy o opcjach walutowych przygotowywanym przez Ministerstwo Gospodarki.

W poniedziałek projektem tym zajmował się Komitet Stały Rady Ministrów. Według wtorkowego komunikatu CIR Komitet nie zarekomendował projektu ustawy o opcjach Radzie Ministrów. Uznał jednak, że konieczne jest rozwiązanie problemu opcji walutowych.

Według Natalli-Świat należy wprowadzić ustawowe rozwiązanie, które doprowadzi do możliwości renegocjacji niekorzystnych umów. Dodała, że projekt, który chce przedstawić PiS dotyczy "renegocjacji umów tak, aby sprowadzić je do realnej perspektywy".

"Można spróbować znaleźć rozwiązanie, które spowodowałoby, że te umowy byłyby renegocjowane do punktu, w którym byłyby ekwiwalentne, to znaczy zmniejszyłyby się ich skutki dla przedsiębiorstw" - podkreśliła posłanka.

Jak oceniła, PiS ma opinie prawne, z których wynika, że takie działanie byłoby zgodne z prawem.

Jej zdaniem, większość umów dotyczących opcji było skonstruowanych tak, że ryzyko po stronie przedsiębiorców było zdecydowanie większe niż po stronie banków.

Według Natalli-Świat, trzeba stworzyć podstawy do renegocjacji umów i "prawną płaszczyznę", tak aby firmy mogły działać także inaczej niż "w drodze indywidualnego występowania przed sądem".

Jak oceniła, należy także wstrzymać działanie opcji, aby był czas na postępowanie przed wymiarem sprawiedliwości.

"Czasu nie ma, szczególnie w odniesieniu do małych i średnich przedsiębiorstw" - zauważyła posłanka PiS. Jak dodała, łatwiej renegocjować umowy dużym firmom, które mają pieniądze m.in. na zatrudnienie kancelarii prawniczych.

Kilkanaście miesięcy temu, kiedy złoty umacniał się, przedsiębiorcy sprzedający swoje usługi bądź towary za waluty obce, w obawie przed stratami, zawierali z bankami umowy dotyczące tzw. opcji walutowych. Chcieli w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym. Nie zawsze jednak umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Część umów miała charakter spekulacyjny. Ostatecznie w wyniku tych umów wiele firm poniosło poważne straty.