Unicredit  jest głównym udziałowcem Pekao SA.Dziennik informuje, że "coraz większe jest prawdopodobieństwo, iż to Austria będzie krajem, do którego włoski bank zwróci się o pomoc" (w skład grupy Unicredit wchodzi Bank Austria).

Według gazety, decyzję w tej sprawie Unicredit może przyspieszyć po poniedziałkowej klęsce na giełdzie w Mediolanie, gdzie jego akcje spadły o 8,4 procent. To zaś - dodaje dziennik - spowodowane jest obawami o sytuację w Polsce i na Ukrainie.

W relacji z Mediolanu gazeta wyraża opinię, że spadek notowań na tamtejszej giełdzie i plany zwrócenia się o pomoc do Austrii wynikają właśnie z niepokojów o przyszłość rynków na Wschodzie, gdzie zaangażowany jest Bank Austria.

Podkreśla się zarazem, że 20 procent swej aktywności Unicredit prowadzi w regionach tzw. Nowej Europy oraz w Turcji.

Gazeta przypomina, że już w styczniu szef Unicredit Alessandro Profumo mówił niemieckiemu dziennikowi "Handelsblatt" o możliwości zwrócenia się o pomoc państwa i w tym kontekście wymienił Austrię, podając jako powód powiązania jej systemu bankowego z krajami Europy Wschodniej.

Ewentualną pomoc państwa austriackiego Profumo nazwał wówczas "publicznym wsparciem jako gwarancji przeciwko nieprzewidzianym wydarzeniom".

Tymczasem, zauważa dziennik, sam austriacki rząd obawia się skutków "ewentualnego upadku na Wschodzie" dla gospodarek Zachodu.

Wśród licznych niepokojących informacji "Corriere della Sera" wymienia "giełdowe kłopoty" banku Pekao oraz najniższy od pięciu lat spadek kursu złotego wobec euro. We wtorek europejska waluta kosztuje już 4,88 zł.