"Nasza polityka polega na tym, że staramy się zachęcać polskich przedsiębiorców po pierwsze do eksportu, a po drugie - do eksportu poza rynek UE. Teraz jest na to czas, mamy dobre marże na produkty sprzedawane do UE, więc dobrze by było część tych przychodów, które firmy generują, poświęcić na rozwój na nowych rynkach perspektywicznych. Jeżeli nastąpi w UE recesja lub spowolnienie gospodarcze - musimy już być obecni na rynkach niezwiązanych ze Wspólnotą" - powiedział Pisula w rozmowie z ISBnews.

W kontekście atrakcyjnych rynków pozaunijnych wskazał m.in. na Afrykę, Chiny i Indie.

"Rynek afrykański jest bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o perspektywę demograficzną. Szacunki pokazują, że ludność podwoi się w okresie 20-30 lat. W krajach afrykańskich, gdzie nie ma wojen przyrost naturalny liczony jest w procentach, nie w promilach. Mamy całą Azję, gdzie następuje eksplozja demograficzna, która jest z kolei bogatsza od Afryki. Jest to rynek większy, ale pod większą presją eksportu z Chin" - powiedział szef Agencji.

Podkreślił, że ważne będzie, czy na targach importowych w Szanghaju - China International Import Expo, które odbędą się 5-10 listopada br. polskie firmy pozyskają znaczącą liczbę kontrahentów.

"Jeśli chodzi o Chiny - podczas targów importowych w Szanghaju, których  jesteśmy krajowym koordynatorem, chcemy sprawdzić, na ile Chiny są gotowe na import towarów, biorąc pod uwagę, że rząd bardzo chronią rynek wewnętrzny, oparty na towarach własnej produkcji i zachodnich technologiach " - dodał.

"Polskie firmy sprzedają do Chin mięso drobiowe, mleko, słodycze - to są pierwsze jaskółki tego, jak możemy tam zaistnieć. Cały czas mamy jednak poczucie niedosytu" - wskazał Pisula.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że pewnym wyzwaniem dla polskich firm są zdolności kapitałowe, które pozwalają na wysłanie odpowiednio dużego wolumenu towarów i czas, jaki muszą poświęcić na rozliczenie.

"Polskie firmy mają dobre produkty i możliwość wejścia do supermarketów, ale czasami przerasta je sytuacja, w której muszą wysłać próbki, których objętość wymaga użycia kilku kontenerów, tylko po to by przeprowadzić test rynku. Tutaj spieszą z pomocą inne instytucje z Grupy PFR - m.in. BGK, Fundusz Ekspansji Zagranicznej w PFR, KUKE - współpracujemy z nimi i staramy się proponować ścieżki pomocy i wspierać potencjał eksportowy polskich firm" - wyjaśnił prezes PAIH.

Kolejny ważny rynek azjatycki, który może być atrakcyjny dla polskich eksporterów to Indie - PAIH liczy na znaczące zainteresowanie firm z tego kraju m.in. polskim stoiskiem na Expo 2020 w Dubaju.

"Poza mieszkańcami Europy Zachodniej, którzy - jak się spodziewamy - będą stanowić ok. 20% odwiedzających nasze stoisko - kolejne ok. 20% to będzie ludność lokalna ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i okolic, a kolejne 20% - z Indii. I właśnie do tych trzech grup głównie będziemy kierować naszą wystawę. Chcemy pokazać nowoczesne technologie, nasz dorobek kulturalny. Zanosi się na bardzo ciekawą imprezę. Dostaliśmy bardzo dobre miejsce wystawowe, bardzo eksponowane. Wystawa Światowa w 2020 r. ma służyć promocji polskiej marki na świecie z dorobkiem naszych naukowców, artystów i przedsiębiorców" - podsumował prezes.

W marcu br. Rada Ministrów powierzyła prezesowi PAIH Tomaszowi Pisuli funkcję Komisarza Generalnego Sekcji Polskiej Światowej Wystawy Expo 2020 w Dubaju. W związku z tym, organizatorem udziału Polski w wystawie została PAIH, a pieczę nad realizacją zadania będzie sprawować MPiT.

Misją PAIH jest zwiększenie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych do kraju oraz zasięgu i dynamiki internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw. Działa zarówno w Polsce, jak i poprzez zagraniczne biura handlowe (ZBH) na całym świecie. 

>>> Czytaj też: Przyśpieszyliśmy pogoń za Unią. Dzięki wysokiemu wzrostowi PKB zmniejszamy dystans do średniej