Z danych ZUS wynika, że liczba wystawianych e-zwolnień (e-ZLA) w ostatnich miesiącach stale rośnie. W maju w takiej formule wystawiono 29 proc. zwolnień, w kwietniu 25 proc., w marcu 17 proc., a w lutym było to 13 proc. E-zwolnienia wystawiło do 18 czerwca 33 844 lekarzy. Dla porównania: w maju było to 31 915, w kwietniu 25 530.

Od stycznia 2016 r. do 18 czerwca 2018 r. zostało wystawionych ponad 4 mln e-zwolnień. W tym samym okresie wystawiono 56 mln zwolnień na papierze.

ZUS przypomina, że lekarze mogą skorzystać dzięki portalowi PUE ZUS ze specjalnego certyfikatu. "Lekarz za pomocą tego certyfikatu może podpisywać i wysyłać zwolnienia lekarskie oraz inne wybrane dokumenty" - zwrócono uwagę.

W czerwcu prezydent podpisał ustawę, która zakłada wydłużenie okresu, w którym możliwe jest wystawianie zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy w formie papierowej i elektronicznej, z 30 czerwca 2018 r. do 30 listopada br.

Według wcześniejszych przepisów papierowe zwolnienia miały przejść do historii od 1 lipca. Teraz lekarz ma wybór między wystawieniem tradycyjnego, papierowego zwolnienia, a wprowadzeniem do systemu informatycznego zwolnienia elektronicznego.

Upowszechnienie e-zwolnień ma pomóc w kontroli najkrótszych, kilkudniowych zwolnień, ponieważ informacja o ich wystawieniu trafi do ZUS i pracodawcy natychmiast. Obecnie papierowe zwolnienie trzeba dostarczyć pracodawcy w ciągu siedmiu dni, tyle samo czasu ma lekarz na przekazanie go do ZUS.

Z danych ZUS wynika, że lekarzy i lekarzy felczerów uprawnionych do wystawiania zaświadczeń lekarskich jest 145,9 tys.(PAP)

autor: Paweł Żebrowski

pż/ wus/