Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,49 proc. i wyniósł 24.580,89 pkt.

S&P 500 zyskał 0,19 proc. i wyniósł 2.754,89 pkt.

Nasdaq Comp. zniżkował o 0,26 proc., do 7.692,82 pkt.

DJI ma za sobą 8 spadkowych sesji z rzędu. Przerywając w piątek tę serię indeks ten obronił się przed najdłuższą spadkową serią od 1978 r.

Indeksy ciągnęły w górę najmocniej akcje spółek paliwowych w ślad za dynamicznymi wzrostami cen ropy. Rynek pozytywnie przyjął przyjęcie przez ugrupowanie OPEC+ umowy o zwiększeniu wydobycia surowca.

Na rynku przez dużą część dnia dominował optymizm z powodu sygnałów o koncyliacyjnej postawie Białego Domu w kwestiach handlowych z Chinami oraz odbicia aktywności w gospodarce eurolandu po 6 miesiącach hamowania.

Później nastroje pogorszyła jednak zapowiedź nałożenia kolejnych ceł przez USA.

Prezydent USA Donald Trump za pośrednictwem Twittera zagroził w piątek nałożeniem na importowane z Unii Europejskiej samochody 20-proc. cła.

"Bazując na cłach i barierach handlowych nałożonych dawno temu na USA i jej wspaniałe firmy i pracowników przez Unię Europejską, jeżeli te taryfy i bariery wkrótce nie zostaną rozmontowane i usunięte, nałożymy 20-proc. cło na wszystkie ich samochody, które napływają do USA. Produkujcie jej tutaj!" - napisał Trump.

Po twittcie Trumpa, S&P 500 oddał połowę zwyżek, pod kreskę zeszły notowania europejskich producentów aut, a amerykańskie papiery skarbowe w segmencie 10-letnim umocniły się o 1,5 pb.

Nałożenie 25-proc. ceł na europejskie auta zmniejszy amerykański import aut i ich części o połowę - wynika z szacunków Komisji Europejskiej, do których dotarł tuż po twittcie Trumpa Bloomberg.

Wcześniej agencja ta podawała, że niektórzy urzędnicy Białego Domu próbują wybadać możliwość wznowienia negocjacji z Chinami w ciągu dwóch tygodni - wynika z informacji Bloomberga. W grę wchodzić ma m.in. zaproszenie wicepremiera Wang Qishana na rozmowy, zanim USA nałożą 6 lipca kolejną transzę ceł na Pekin.

W czwartek o podobnych zakulisowych działaniach Chin poinformowała agencja MNI.

W piątek w Unii Europejskiej wchodzą w życie cła na amerykańskie towary eksportowe o wartości 2,8 mld euro, które są odpowiedzią na wcześniejsze amerykańskie cła na stal i aluminium.

Cła wspólnotowe będą wynosić 25-proc. i mają obowiązywać dla 200 kategorii towarów. UE zastrzegła sobie prawo nałożenia dalszych ceł (wynoszących 10 proc.) na produkty o wartości 3,6 mld euro. (PAP)