Wyjaśnił, że jest to możliwe, ponieważ został już podpisany pakiet ratunkowy dla gospodarki o wartości 787 mld dolarów. Amerykański prezydent podkreślił przy tym, że jest to tylko "pierwszy krok".

Obama zobowiązał się, że 275 mld dolarów zostanie przeznaczone na pomoc kredytobiorcom, którzy nie radzą sobie ze spłatą kredytów hipotecznych. Te pieniądze mają zapobiegać eksmisjom.

Planowane są też środki służące stabilizacji sytuacji banków wobec pogłębiającej się recesji.

Obama podkreślił jednak, że odbudowa gospodarki nie będzie szybka i bezbolesna.

Amerykański prezydent mówił też o znaczeniu, jakie przywiązuje do rosnącego szybko deficytu w budżecie federalnym. W najbliższy poniedziałek w Białym Domu odbędzie się - jak się to określa - "szczyt odpowiedzialności fiskalnej". Weźmie w nim udział 130 osób, w tym 50 przedstawicieli amerykańskiego parlamentu, a także przedstawiciele związków zawodowych, stowarzyszeń biznesu i lekarzy. Obama powiedział, że dyskusja będzie dotyczyć tego, "jak zmniejszyć bilionowy deficyt,który odziedziczyliśmy".

Barack Obama dodał, że budżet, który przedstawi w przyszłym tygodniu będzie "trzeźwy w ocenie, uczciwy w wyliczeniach, uwzględnia w szczegółach moją strategię inwestowania tam, gdzie potrzebujemy, cięcia wydatków tam, gdzie ich nie potrzebujemy i powrotu do dyscypliny fiskalnej".