Rok wcześniej bank miał zyski w wysokości 7,3 mld funtów.

RBS musi się ratować

RBS potwierdził, że skorzysta z rządowej oferty ubezpieczenia swoich aktywów od dalszych strat na sumę 325 mld funtów. Rządowy plan ubezpieczenia banków tzw. APS (Asset Protection Scheme), wsparty pieniędzmi podatnika, ma na celu poprawę zestawień bilansowych banków poprzez usunięcie z nich nierentownych i wątpliwych aktywów, które je obciążają z tytułu błędnych inwestycji. Dla banku koszty ubezpieczania aktywów wyniosą 6,5 mld funtów w akcjach preferencyjnych - podała spółka w czwartek. W razie strat, RBS weźmie na siebie pierwsze 19,5 mld funtów straconych aktywów i 10 proc. każdej następnej straty. Skarb państwa przejmie dalsze akcje tzw. specjalnej serii "B", które bank wyemituje na sumę 13 mld funtów. RBS ma także opcję zwrócenia się do rządu o przyznanie mu dalszych 6 mld funtów, gdyby ich potrzebował.

W ocenie niektórych komentatorów oznacza to faktyczną nacjonalizację banku, nawet jeśli rząd oficjalnie jej nie potwierdza. Wprawdzie na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy rząd ma maksimum 75 proc. głosów, ale jego roszczenia wobec aktywów banku mogą sięgnąć nawet 95 proc., w zależności od jego przyszłych wyników finansowych.

...bo kupowali ABN Amro

Na największą stratę w historii brytyjskiej bankowości składa się 7,9 mld funtów, które przyniosły operacje banku oraz odpisy od wartości aktywów z tytułu przejęcia części holenderskiego banku ABN Amro w 2007 r., w szczytowym okresie koniunktury na krótko przed jej załamaniem.

RBS na razie sprzedaje swoje aktywa w Azji, pozbywa się też innych części międzynarodowego biznesu. Ma skoncentrować się na działalności kredytowej w Wielkiej Brytanii, temu bowiem służy pomoc gwarancyjna brytyjskiego rządu.

Bank ogłosił plany restrukturyzacji zakładające m.in. jego podział na dwie części, z czego jedna to zasadniczo "zdrowe" operacje, a druga - notowana odrębnie - skupiająca nierentowne i ryzykowne (toksyczne) aktywa. Podobne rozwiązanie wprowadził Citibank.

Jak przypomina PAP, zagraniczne oddziały banku pozostaną w 18 z 54 państw, reszta zostanie zlikwidowana. RBS działa w Polsce, gdzie przejął operacje ABN Amro. W brytyjskim ośrodku prasowym banku PAP nie uzyskała informacji o losach polskiego oddziału RBS. Elementem restrukturyzacji są także zwolnienia ok. 10 proc. ogółu pracowników (20 tys. osób).

Młody bogaty emeryt z banku ze stratami

Były prezes RBS, Fred Goodwin, w wieku zaledwie 50 lat, odszedł na emeryturę w wysokości 650 tys. rocznie. Jego osobisty fundusz emerytalny wynosi 16 mln funtów. Natomiast bank jest o krok od całkowitej nacjonalizacji. RBS już teraz jest w 70 proc. własnością brytyjskiego skarbu państwa po rekapitalizacji na sumę 20 mld funtów. 

Jak podaje PAP, szef związku zawodowego Unite Derek Simpson nazwał straty RBS "historycznie bezprecedensowymi i upokarzającymi". Uznał je za dowód "zuchwałego" postępowania poprzedniego kierownictwa banku. Wskazał, że jego cenę ponoszą pracownicy banku i podatnicy. Zaapelował do rządu o nacjonalizację banku.

Sytuację innych brytyjskich banków poznamy wkrótce. Lloyds Banking Group poda swoje wyniki w piątek. W programie gwarancji może też uczestniczyć Barclays.