Na szerokim rynku odbijają również notowania pozostałych metali przemysłowych, których wycena we wtorek na LME spadła na 7-miesięczne minimum.

Pracownicy największej na świecie kopalni odkrywkowej miedzi Chuquicamata w Chile w ciągu dwóch tygodni mogą w każdej chwili ogłosić 24-godzinny strajk - poinformował we wtorek wieczorem jeden ze związków zawodowych w kopalni.

Przerwa w produkcji rudy metalu może trwać dłużej, jeżeli właściciel kopalni - Codelco, nie usiądzie do rozmów z górnikami, którzy domagają się m.in. przywrócenia do pracy dwóch zwolnionych kolegów i wznowienia rozmów o przekształcenie odkrywki w kopalnię podziemną.

Związkowcy apelują do pozostałych kopalni Codelco, by dołączyli do ich protestu.

Wycenę miedzi wspierają również doniesienia z Chin, gdzie bank centralny zobowiązał się we wtorek do utrzymywania kursu juana na stabilnym poziomie i zaprzeczył, by polityka kursowa (celowe osłabienie waluty) mogła być wykorzystywana jako narzędzie w radzeniu sobie z konfliktem handlowym z USA.

Ludowy Bank Chin na środowym fixingu ustanowił kurs USD/CNY na 6,6595 (+0,15 proc.), co jest najwyższym kwotowaniem pary od sierpnia 2017 r.

Na rynku offshore, CNY umacnia się drugą sesję z rzędu - o 0,4 proc. do 6,638 względem USD.

Od połowy czerwca do początku lipca juan stracił do dolara ponad 4 proc., co rozbudziło spekulacje, że Chiny celowo osłabiają walutę, by chronić gospodarkę przed negatywnymi skutkami wojny celnej.

We wtorek miedź na LME straciła 0,5 proc. do 6.491 USD/t. (PAP Biznes)