Zadłużony na ponad 7 miliardów euro koncern będzie więc miał nowych właścicieli. Najwięksi akcjonariusze to rosyjski Sbierbank oraz fundusze amerykańskie.

Sbierbank będzie miał 39,2 proc, udziałów, inny rosyjski bank - VTB - 7,5 proc., amerykańskie fundusze ok. 25 proc. (w tym Knighthead ok. 12 proc.), chorwackie banki 15,3 proc., a dostawcy 4,5 proc. - podała chorwacka agencja Hina. Roszczenia dostawców mają być pokryte średnio w 60 proc., a roszczenia instytucji finansowych w 20 proc.

Gdyby nie doszło do ugody z wierzycielami, Agrokor, zatrudniający 60 tys. osób, w tym 40 tys. w Chorwacji i generujący 15 proc. chorwackiego PKB, musiałby ogłosić bankructwo. Ugodę zawarto na sześć dni przed upływem terminu, wyznaczonego w specjalnej ustawie na 10 lipca.

Agencja AP pisze, że ugoda dająca dwóm rosyjskim bankom duży udział w Agrokorze wzbudza w Chorwacji obawy, iż może to być elementem strategii Kremla, zakładającej zwiększanie wpływów politycznych w tym kraju.

Podczas sprawdzania bilansów koncernu, który od wiosny ubiegłego roku znajduje się pod kontrolą państwa, wykryto niedobór w wysokości 2,9 miliarda euro. Stwierdzono wielkie nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg. Nie wykazywano należności i kosztów, nie rejestrowano zaciąganych kredytów bądź niewłaściwie je księgowano.

Założyciel i były właściciel koncernu Ivica Todorić uciekł w zeszłym roku do Londynu. Chorwacja domaga się jego ekstradycji.

Todorić został w listopadzie ub. roku aresztowany w Londynie na podstawie wydanego przez Chorwację europejskiego nakazu aresztowania. Zwolniono go niedługo potem z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tys. funtów. Biznesmen odwołał się od decyzji brytyjskiego sądu, który w kwietniu br. zarządził jego ekstradycję.

Przeciwko Todoriciowi i 14 innym osobom prowadzone jest w Chorwacji śledztwo w sprawie wielkiego zadłużenia Agrokoru. Biznesmena oskarża się o sprzeniewierzenie i fałszowanie dokumentacji firmy. Todorić zaprzecza zarzutom i twierdzi, że cała sprawa jest umotywowana politycznie oraz że stoją za nią członkowie chorwackiego rządu. (PAP)