Opowiedział się też za karaniem państw unijnych, które nie chcą przyjąć uchodźców.

Di Maio z Ruchu Pięciu Gwiazd, który w rządzie Giuseppe Contego jest ministrem pracy i polityki społecznej, podkreślił, że celem gabinetu jest zmniejszenie zjawiska prekariatu. Jak zaznaczył, rząd będzie walczył z praktyką wśród pracodawców, którą nazwał "szantażem" i opisał następująco: "Albo pozwolicie nam wyzyskiwać młodzież, albo jej nie zatrudnimy".

"Prekariat to nieszczęście, także dla firm" - dodał wicepremier. Zapewnił, że w ramach działań na ich rzecz rząd będzie dążyć do obniżenia kosztów pracy.

Jako "strategiczne" sektory wymienił produkcję towarów eksportowych pod znakiem "made in Italy", nowe technologie, kulturę i turystykę.

Następnie minister pracy zaznaczył: "Małe i średnie przedsiębiorstwa wiedzą, że pracujemy nad tym, aby zmniejszyć biurokrację i obniżyć ciężar związany z wypłatą pensji".

Lider Ruchu zaznaczył, że Włochy będą prosić UE o większą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących inwestycji i reform. Zgodnie z zapisami z kontraktu rządowego, zawartego przez koalicjantów, czyli Ruch Pięciu Gwiazd i Ligę, na ten cel planowane są wydatki w wysokości co najmniej kilkudziesięciu milionów euro. Program rządu przewiduje między innymi wprowadzenie podstawowego dochodu obywatelskiego.

"W najbliższych miesiącach podejście (rządu) będzie inne niż w przeszłości" - dodał Di Maio. Wyjaśnił, że gabinet planuje "reformy strukturalne systemu fiskalnego i polityki społecznej".

Di Maio zapewnił, że "wierzy w UE".

Lider antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd wyraził przekonanie, że relacje rządu Włoch z gabinetem kanclerz Niemiec Angeli Merkel są lepsze niż z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Pytany o stosunki z premierem Węgier Viktorem Orbanem odparł: "Ograniczę się do stwierdzenia, że ten, kto nie szanuje relokacji kwot migrantów, musi zostać finansowo ukarany przez Unię".

Według Di Maio UE "musi się zmienić". "Gdybym miał syna, chciałbym, aby wzrastał na kontynencie, na którym system fiskalny i polityka socjalna są równe dla wszystkich". "Będziemy pracować, aby tak się stało" - dodał włoski wicepremier.

>>> Czytaj też: Nowy włoski rząd reformuje gospodarkę. Chce wprowadzić dochód podstawowy