W czwartek w ciągu dnia kurs węgierskiej waluty wzrósł do 323 forintów za euro, podczas gdy w poniedziałek sięgał historycznego minimum - 330,25 ft za jedno euro. W piątek rano euro kosztowało 324 ft.

Wzrost kursu był – według węgierskiego portalu gospodarczego Portfolio.hu – spowodowany sugestią, że Stany Zjednoczone mogłyby znieść opłaty celne na niemieckie samochody, jeśli w zamian za to Unia Europejska zniesie cła na samochody amerykańskie.

Mówił o tym w środę na spotkaniu z przedstawicielami niemieckich koncernów motoryzacyjnych amerykański ambasador w Niemczech Richard Grenell. Jednakże w odpowiedzi kanclerz Angela Merkel oznajmiła, że rozmowy na temat obniżenia cła nie mogą się toczyć tylko z USA, lecz powinny obejmować "wszystkie kraje, z którymi handlujemy samochodami, gdyż inaczej nie będzie to zgodne z normami WTO".

Wpływ na wzrost kursu forta mogło mieć – według portalu Index.hu - także to, że w środę Węgierski Bank Narodowy (MNB) upublicznił protokół z posiedzenia w sprawie stóp procentowych, na podstawie którego można oczekiwać w najbliższej przyszłości nieco bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej. W protokole napisano m.in., iż „członkowie rady stwierdzili, że z powodu zmiany kontekstu międzynarodowego nie mogą trwale się utrzymywać w dalszym horyzoncie polityki monetarnej luźne warunki monetarne”.

MNB jest jednym ostatnich banków centralnych w regionie, które nie zaczęły podnosić stóp po luźnej polityce monetarnej ostatnich lat, co według węgierskich specjalistów mogło być jedną z przyczyn rekordowego spadku kursu forinta w ostatnich tygodniach.

>>> Czytaj też: Giełdowy alians Polski i Izraela. Będzie wspólna platforma do finansowania startupów