Po tajemniczym spotkaniu sam na sam prezydentów Trumpa i Putina na swoistej liście Amerykanów, z którymi Rosjanie są skłonni rozmawiać, znalazł się były ambasador USA w Moskwie Michael McFaul. Przyjęto nowy plan pokojowy, ale mówią o nim tylko Rosjanie. Trump od niechcenia zauważa, że nie podoba mu się pomysł wysyłania amerykańskich wojsk do obrony sojusznika z NATO – Czarnogóry. Artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego sypie się w oczach.

Nie dziwi więc, że w amerykańskiej administracji nasila się rozłam. John Kelly, szef personelu Białego Domu, wezwał wpływowych republikanów z prezydenckiej administracji do wywarcia presji na prezydenta. Główny amerykański specjalista ds. wywiadu Dan Coats wydał bezprecedensowe oświadczenie, w którym wyraził intencję mówienia rządzącym całej prawdy przez środowisko wywiadowcze. Nawet sojusznicy prezydenta z Fox News publicznie go krytykują, a krytycy otwarcie mówią o zdradzie. Tymczasem dochodzenie Roberta Muellera trwa bez względu na wszystko i postępuje zaskakująco szybko, obnażając skalę wpływów Rosji (teraz w wyniku zadziwiającej wolty niechętnie uznawanych przez samego Donalda Trumpa). Weźcie popcorn, usiądźcie wygodnie i oglądajcie największy horror polityczny wszech czasów.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP