"Rygorystyczne stosowanie sankcji ma znaczenie fundamentalne" - powiedział Pompeo po spotkaniu z Radą i sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem. Szef amerykańskiej dyplomacji domagał się też "wstrzymania nielegalnych transferów ropy naftowej" do Korei Północnej.

Stany Zjednoczone już 12 lipca oskarżyły północnokoreański reżim o przekroczenie limitu importu ropy naftowej i wysłały do Rady Bezpieczeństwa ONZ dokumenty w tej sprawie.

Według Waszyngtonu Korea Północna dopuszczała się na morzu nielegalnego przeładunku ropy między statkami.

Administracja USA domaga się natychmiastowego wstrzymania sprzedaży i w ogóle wszelkich transferów ropy do Korei Północnej, ale w czwartek Rosja i Chiny zablokowały decyzję Rady w tej sprawie. Przedstawicielstwa Pekinu i Moskwy w ONZ zażądały dodatkowych informacji na temat pogwałcenia sankcji przez Pjongjang.

Misja Rosji w ONZ poinformowała członków Rady, że "uważnie analizuje wniosek USA i zabiega o dodatkowe informacje o każdym przypadku +nielegalnego+ transferu ropy". Zaledwie dzień wcześniej prezydent Donald Trump powiedział, że uzyskał od Rosji obietnicę pomocy w negocjacjach z Pjongjangiem, nie wyjaśnił jednak, na czym pomoc ta miałaby polegać.

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley powiedziała w piątek, że od początku tego roku do maja do północnokoreańskich portów co najmniej 89 razy zawijały statki z ropą i produktami ropopochodnymi, pozyskanymi nielegalnie z transferów między statkami.

Haley dodała, że USA "wywierają presję na Chiny i Rosję, by wdrożyły sankcje wobec Korei Północnej".

Zgodnie z sankcjami nałożonymi przez RB ONZ w grudniu 2017 roku Korea Północna może rocznie sprowadzić 500 tys. ton baryłek ropy. Według amerykańskich informacji na 89 statkach mogło zostać dostarczonych ponad 1,3 mln baryłek ropy, co niemal trzykrotnie przekracza dopuszczalny limit na 2018 rok.

USA i Rosja zgodziły się utrzymać Asada przy władzy. "Syria stała się rosyjskim protektoratem"