| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0948 | plus | 0.0108 PLN |
| CHF/PLN | 3.0544 | plus | 0.0063 PLN |
| GBP/PLN | 4.7695 | plus | 0.0203 PLN |
2009-03-15 03:00, ostatnia aktualizacja: 2009-03-13 20:06
Kapitał nie lubi złej pogody gospodarczej. Gdy doskwiera mu kryzys, szuka "cieplejszych" miejsc. Dlatego teraz nie patrzy na Ukrainę, na Indie, Chiny czy Wietnam. Pójdzie prawdopodobnie do krajów Maghrebu (po arabsku kraina zachodzącego słońca), mocnych w surowce energetyczne i przyjazne dla biznesu rynki.
Nasi turyści dobrze znają Tunezję, Maroko czy Algierię, a pracownicy z minionej epoki Libię, gdzie byliśmy poważnym inwestorem. Teraz zastąpili nas tam Francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Włosi, Japończycy, a nawet Amerykanie i Rosjanie.
Dlaczego tam?
Kraje te mają nie tylko bogate złoża ropy i gazu, połączone licznymi rurociągami z południem Europy, ale całkiem dobrze wykwalifikowaną kadrę. Lepszą niż Polska infrastrukturę drogową. Przy tym robotnicy są tańsi, a związki zawodowe nie brużdżą. Nie mówiąc już o przychylności władz dla inwestorów, nawet w mało demokratycznej Libii czy Algierii.
Solidny rynek
Rynek liczący łącznie 84 mln klientów kusi inwestorów. W ciągu minionych 5 lat zainwestowali tu ponad 30 mld dolarów - od fabryk samochodów, poprzez fabryki podzespołów lotniczych, a na 5-gwiazdkowych hotelach i międzynarodowych centrach usługowych kończąc.
Dlatego Maghreb zbytnio nie poddaje się kryzysowi, który toczy gospodarkę światową. Tempo wzrostu w 2009 r. powinno wahać się od 3,7 proc. w Tunezji do ponad 5 proc. w Libii. Kraje Europy mogą tylko o tym pomarzyć.
Nie gorsi od Bułgarów
Firma konsultacyjna Euler Hermes, która analizuje ryzyko inwestycyjne, stawia obecnie pod względem bezpieczeństwa Tunezję i Maroko na równym poziomie z Węgrami, Rumunią czy Bułgarią. - Jeśli więc Maghreb dotknie nawet kryzys, to ma wystarczającą siłę aby przetrwać trudny okres bez większych strat - twierdzi jej analityk Andrew Atkinson.
Inwestycje Francuzów
Maghreb to naturalne zaplecze Europy. Tanger oddalony jest zaledwie o 15 km od Gibraltaru. Tutejsze rządy są w miarę stabilne i przyjazne biznesowi. Kraje są też tanie w produkcji. Średnia płaca w fabrykach waha się od 195 do 325 dolarów miesięcznie, gdy np. w Rumunii w zakładach Renault wytwarzających Dacię Logan sięga już 671 dolarów, a w Polsce przekracza 1000 dolarów.
To najlepiej tłumaczy, dlaczego Francuzi tu chętnie inwestują. Fabryka aut w Tangerze ma zatrudniać 6 tys. osób, a z dostawcami podzespołów pracę znajdzie dodatkowo 35 tys. ludzi. Kryzys opóźnił otwarcie o rok, ale prezes Carlsom Ghosn jest dobrej myśli. Ma powstawać kolejna wersja Logana dla Arabów. – Jesteśmy optymistami co do tych rynków- podkreśla.
Wciska się także przemysł lotniczy. W 2010 r. fabrykę podzespołów otwiera w Tunezji Airbus. Inwestycja warta 76 mln dolarów zapewni pracę 1500 osobom. Dostawcy z branży już w krajach Maghrebu zatrudniają 10 tys. ludzi i dostarczają np. panele kompozytowe na kadłuby, przewody wysokociśnieniowe itd. Francuska grupa Safran ma 6 fabryk, które zatrudniają 1400 pracowników.
Casablanka Bogarta kusi
Koło Casablanki kobiety w nieskazitelnie białych fartuchach nawijają na rolki kable dla odrzutowców Boeinga i Airbusa. Spółka joint venture z Amerykanami i marokańskimi liniami lotniczymi Royal Air Maroc daje im pracę za 315 dolarów miesięcznie, ale tydzień roboczy trwa 44 godziny. – Jesteśmy konkurencyjni nie tylko co do wysokości płac, ale bardziej elastyczni i odpowiedzialni - zapewnia Hamid El-Andaloussi, szef marokańskich operacji Safran.
W innym miejscu Casablanki, która liczy 4 mln mieszkańców i słynie z filmu pod tym samym tytlem z Humphrey,em Bogartem w roli głównej, jest ulokowany kompleks budynków biurowych. Tutaj będzie mieściło się zaplecze obrachunkowe Della i francuskiego banku BNP Paribas. Język francuski dawnej koloni Paryża bardzo się przydał.
Są też jednak problemy
Kilkanaście kilometrów na południe od Casablanki rozciąga się Sahara. Krajobraz zmienia się dramatycznie. Jest szaro i biednie. Ale pustynia zajmuje trzy czwarte powierzchni Maghrebu. Region ten jest o wiele gorzej rozwinięty niż nasz region Europy. W Maroku, najbiedniejszym kraj Maghrebu, dochód na głowę mieszkańca sięga 4 tys. dolarów, gdy np. w Bułgarii, najuboższym kraju Unii już 13200 dolarów. Czytać i pisać potrafi tylko 52 proc. mieszkańców, gdy w Bułgarii aż 98 proc.
W Maroku 42-letni król i rządzący od laty Tunezją Zine El Abidine Ben Ali sprywatyzowali firmy państwowe, poluzowali przepisy związkowe, ale reformy są dalekie od ukończenia. - Panuje tu jeszcze korupcja, nepotyzm i zazdrość sąsiedzka (skąd my to znamy?) - mówi właściciel słynnej kawiarni Rick Cafe, która gościła na ekranie „Casablanki”.
I chociaż Libia, dawniej popierająca terroryzm, oraz Algieria, która go zwalcza, uczyniły sporo na rzecz gospodarki, to jeszcze wiele jest tu do zrobienia. Niemniej giganty naftowe ExxonMobile, Royal Dutch Shell, Total, BP czy rosyjski Gazprom mogą tu swobodnie inwestować. Wokół poszukiwań złóż ropy kręci się też PKN Orlen.
Maghreb wydaje się być dobrze zakotwiczony do odparcia sztormu kryzysu. W przeciwieństwie do Europy wschodniej jest skromnie zadłużony. I choć analitycy podają, że inwestycje zagraniczne w tych krajach skurczyły się w 2008 r. o 5 proc., to daleko im do spadku o 21 proc. na Bliskim Wschodzie, w bogatym Dubaju czy Katarze.
- Jesteśmy świadkami pewnych opóźnień w realizacji szeregu projektów lub zmniejszenia ich skali, ale to jest bardzo logiczna lokalizacja dla firm, które chcą zróżnicować obszary działania - podkreśl James Morrow, szef banku Citigroup na Maroko, Tunezję i Libię.
Alternatywa dla Rosji
Pozostałe dwa kraje, Algieria i Libia, choć przez dłuższy czas były ignorowane przez zagranicznych inwestorów, teraz, w dobie kryzysu, stały się ważnym dostawcą gazu dla Europy, która szuka na gwałt alternatywnych źródeł paliw, aby uniezależnić się od Rosji.
- Kraje Maghrebu mają różne systemy polityczne, ale pod względem ekonomicznym zmierzają w tym samym kierunku - podkreśla Andre Azoulay, b. bankier francuski, a obecnie doradca ekonomiczny króla Mohammeda VI.
Hiszpański koncern naftowy Repsol, który jeszcze niedawno chciał przejąć rosyjski gigant Lukoil, ale po protestach akcjonariuszy odstąpił od tego planu, odkrył właśnie kolejne złoża gazu w algierskim basenie Reggane. Zapewniają ponad 1 mln m sześc. paliwa dziennie. Akcje firmy z miejsca skoczyły o kilka procent na giełdzie w Madrycie i kosztują 12 euro za sztukę.
Algieria jest największym dostawcą gazu do Hiszpanii. Wędruje na Płw. Iberyjski podmorskim rurociągiem albo w postaci skroplonej statkami. Innymi beneficjantami, oprócz Hiszpanów (33 proc. udziałów), są: algierska firma Sonatrach i europejskie koncerny energetyczne: niemiecki RWE i włoski Edison.
| Konto przez internet? Wejdź i sprawdź najczęsciej wybierane konta bankowe! | Wszystkie banki w jednym miejscu. Konta, karty kredytowe, kredyty! | Szukasz kredytu hipotecznego? Sprawdź najnowsze promocje! | Szukasz szybkiej gotówki? Wejdź i wybierz najtańszą pożyczkę! |
Darmowa e-gazeta! „Dziennik Gazeta Prawna”, „Financial Times”, agencja Bloomberg codziennie w Twojej skrzynce! Zapisz się na nowy Newsletter Forsal.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2010-09-02 23:22
Amerykańskie giełdy kontynuowały w czwartek wzrosty z poprzedniej sesji, dzięki czemu pomału odchodzi już w niepamięć ubiegły miesiąc, który okazał się najgorszym sierpniem dla rynków od 2001 roku.»

2010-09-02 21:45
Nowe Miasto nad Pilicą być może straciło historyczną szansę. Bez wsparcia nie będzie w stanie zagospodarować powojskowych terenów. Amerykański inwestor gotów był wyłożyć grubo ponad 100 mln zł na centrum magazynowo-logistyczne. Lokalny samorząd liczył na dodatkowe kilkaset miejsc pracy w mieście, w którym mieszka 4 tys. osób. »

2010-09-02 20:42
Hiszpańskie Ministerstwo Pracy i Imigracji ogłosiło w czwartek po raz pierwszy dane, z których wynika, że od stycznia 2008 roku liczba przedsiębiorstw w tym kraju zmalała o 110 058. Kryzys najmocniej dotknął firmy zatrudniające od 6 do 50 pracowników. W omawianym okresie upadło 47 835 takich przedsiębiorstw.»

2010-09-02 20:41
Dynamika ożywienia w niemieckiej gospodarce jest "optyczną iluzją" spowodowaną głębią wcześniejszej zapaści. Niemiecka gospodarka przypomina skoczka na bungee, który osiągnął już maksymalny punkt skoku i elastyczna lina zaczyna ciągnąć go z powrotem - twierdzi analityk ośrodka badawczego Centre for European Reform (CER) Philips Whyte.»

2010-09-02 19:54
Jeden z największych brytyjskich banków, częściowo znacjonalizowany Royal Bank of Scotland (RBS) ogłosił w czwartek, że zwolni dalsze 3,5 tys. pracowników (ok. 2,2 proc. ogółu zatrudnionych) - informuje BBC.»

giełdafundusze inwestycyjnefinanse
2010-09-02 19:28
Sierpień nie był dobrym miesiącem dla uczestników funduszy koncentrujących swoje inwestycje na rynkach rozwiniętych. W tej grupie krajów obserwować można było imponujące spadki poziomów indeksów akcji. Powody do zadowolenia mogą mieć natomiast inwestorzy, który wybrali azjatyckie rynki akcji, szczególnie w Tajlandii.»

2010-09-02 19:15
Delegacja eurodeputowanuch, belgijska prezydencja UE i Komisja Europejska porozumiały się w czwartek wieczorem co do ostatnich szczegółów unijnego nadzoru finansowego - dowiedziała się PAP ze źródeł w Parlamencie Europejskim. Porozumienie ma sprawić, że system ruszy od początku przyszłego roku.»

2010-09-02 18:39
Po wczorajszym silnym rajdzie w górę, europejskie indeksy wyraźnie straciły dziś impet. Największe giełdy na naszym kontynencie zakończyły czwartkową sesję niewielkimi wzrostami głównych wskaźników. »

2010-09-02 18:38
Tysiące pracowników londyńskiego metra rozpoczną w poniedziałek serię strajków. Rozmowy mające zakończyć debatę o zwolnieniach zostały zerwane - poinformował w czwartek związek zawodowy RMT, zrzeszający pracowników transportu.»

2010-09-02 18:25
Po wczorajszych ekscesach amerykańskich rynków dzisiejszy poranek w Europie wypadł bardzo spokojnie. Wyglądało to trochę tak jakby parkiety na starym kontynencie nie bardzo wierzyły w możliwość utrzymania środowej zwyżki w USA i zawczasu przygotowywały się na ewentualną korektę. »
| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0948 | plus | 0.0108 PLN |
| CHF/PLN | 3.0544 | plus | 0.0063 PLN |
| GBP/PLN | 4.7695 | plus | 0.0203 PLN |




