19 lipca hiszpański Sąd Najwyższy wycofał wydany za Puigdemontem Europejski Nakaz Aresztowania i powiadomił, że Hiszpania nie przekaże jego sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Oznacza to, że polityk może opuścić Niemcy.

Sąd Najwyższy Hiszpanii wycofał też ENA wobec innych katalońskich polityków, którzy podobnie jak Puigdemont wyjechali z kraju w obawie przed aresztowaniem. W mocy pozostaje nakaz aresztowania ich w samej Hiszpanii.

O planach Puigdemonta powrotu do Belgii informował już w zeszłym tygodniu jego prawnik, Paul Bekaert.

Polityk przybył do Brukseli jesienią 2017 roku po ucieczce z Hiszpanii po zorganizowanym przez jego rząd referendum w sprawie niepodległości Katalonii.

Rząd w Madrycie w reakcji zdelegalizował referendum, zdymisjonował rząd Puigdemonta, zawiesił autonomię regionu i ogłosił przedterminowe wybory w Katalonii. Władze centralne wydały też Europejski Nakaz Aresztowania za byłym premierem, zarzucając mu rebelię i zdefraudowanie środków publicznych na organizację niepodległościowego referendum.

Jesienią 2017 roku Puigdemont potajemnie opuścił Hiszpanię i udał się do Brukseli. W Belgii przebywał do marca. 25 marca został zatrzymany przez niemiecką policję, gdy przez Niemcy wracał do Brukseli z podróży do Finlandii, gdzie nagłaśniał kwestię niepodległości Katalonii.

Sąd w Niemczech wykluczył ekstradycję Puigdemonta do Hiszpanii w związku z rebelią, ale uznał, że jest ona możliwa w związku z lżejszymi zarzutami o sprzeniewierzenie państwowych funduszy. (PAP)

akl/ ap/