Szczególnie ciekawe wydaje się porównanie Warszawy z innymi europejskimi miastami pod względem siły nabywczej zarobków. Interesujące spostrzeżenia dotyczą również kosztów najmu.

Polska stolica wypadła lepiej niż Praga, Wilno, Ateny oraz Lizbona

Na wstępie warto nadmienić, że badanie siły nabywczej zarobków jest tylko jednym z elementów raportu „Prices and Earnings”. Eksperci UBS w ramach wspomnianej analizy, sprawdzają m.in. średnie zarobki brutto i netto osób zatrudnionych na różnych stanowiskach. Indeks siły nabywczej dotyczący poszczególnych metropolii, oprócz płac uwzględnia również różnice w cenach wystandaryzowanego koszyka dóbr i usług. Najbardziej wiarygodna wydaje się ta wersja indeksu siły nabywczej, która obejmuje dochód netto pracowników oraz godzinowe stawki za pracę.

Jak wskazuje portal RynekPierwotny.pl ze względu na globalny charakter analizy przygotowywanej przez UBS, eksperci tej firmy traktują Nowy Jork jako punkt odniesienia dla wszystkich światowych metropolii. Z perspektywy mieszkańców Polski, ważniejsze wydaje się jednak porównanie dotyczące tylko wiodących miast Starego Kontynentu. Dzięki samodzielnym przeliczeniom wykonanym na podstawie danych UBS można sprawdzić, jak poszczególne europejskie metropolie pod względem siły nabywczej zarobków prezentują się w relacji do Warszawy. Poniższy wykres przedstawia odpowiednie informacje na ten temat dotyczące 2018 r. Trzeba zwrócić uwagę, że wynik z Warszawy posłużył jako punkt odniesienia dla pozostałych miast (Warszawa - wartość indeksu siły nabywczej równa 100).

Będzie jednolity standard wyceny mieszkań i domów

Wyniki obliczeń ekspertów portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że polska stolica prezentuje się całkiem dobrze na tle innych europejskich metropolii. Taka realistyczna ocena oczywiście uwzględnia historyczne różnice pomiędzy poziomem rozwoju gospodarczego Polski i najzamożniejszych państw Starego Kontynentu. Po wykorzystaniu danych z 2018 r. okazało się, że Warszawa pod względem przeciętnej siły nabywczej godzinowych zarobków netto wyprzedziła następujące miasta:

  • Kijów (indeks siły nabywczej = 44 = 44% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Zagrzeb (indeks siły nabywczej = 59 = 59% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Bukareszt (indeks siły nabywczej = 69 = 69% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Ryga (indeks siły nabywczej = 69 = 69% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Budapeszt (indeks siły nabywczej = 70 = 70% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Bratysława (indeks siły nabywczej = 71 = 71% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Moskwa (indeks siły nabywczej = 77 = 77% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Sofia (indeks siły nabywczej = 80 = 80% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Ateny (indeks siły nabywczej = 81 = 81% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Praga (indeks siły nabywczej = 87 = 87% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Wilno (indeks siły nabywczej = 91 = 91% siły nabywczej zarobków z Warszawy)
  • Lizbona (indeks siły nabywczej = 97 = 97% siły nabywczej zarobków z Warszawy)

Wyprzedzenie przez Warszawę takich miast jak Praga, Lizbona lub Ateny w wiarygodnym rankingu siły nabywczej to sytuacja, która z pewnością może cieszyć. Z drugiej strony, zdaniem portalu RynekPierwotny.pl trzeba jednak pamiętać, że polska stolica w rankingu 30 analizowanych metropolii ulokowała się na 18 miejscu. Nie stanowi to jednak zaskoczenia dla osób znających realia ekonomiczne w Europie. Dystans polskiej stolicy do przykładowego Madrytu (wynik: 139% siły nabywczej zarobków z Warszawy), na pewno wydaje się mniej deprymujący niż różnice dotyczące liderów rankingu takich jak Berlin (wynik: 207% siły nabywczej zarobków z Warszawy), Genewa (wynik: 246% siły nabywczej zarobków z Warszawy) oraz Luksemburg (wynik: 261% siły nabywczej zarobków z Warszawy).

Puszcza Karpacka. To ostatni moment, aby ją ratować

więcej
Wideo

Czy Amazon zrujnował Seattle? Wielkie inwestycje to też nowe problemy

Koszty najmu są zbyt wysokie w Dublinie, Paryżu oraz Londynie

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwrócili szczególną uwagę również na dane UBS dotyczące poziomu cen z metropolii. Wskazują one na przykład, że niższa pozycja rankingowa Pragi (w stosunku do Warszawy), wynika z dość wysokich cen w czeskiej stolicy. Praga nie jest jednak miastem, w którym koszty wynajmu mieszkań kształtują się na bardzo wysokim poziomie w stosunku do zarobków. Dane UBS pozwalają na wskazanie metropolii nieprzyjaznych dla najemców. Na takie miano zasługuje Paryż, Luksemburg, Londyn, Dublin oraz Moskwa. W przypadku Warszawy, koszty najmu są bardziej dopasowane do siły nabywczej zarobków i ogólnego poziomu cen „pozamieszkaniowych” dóbr oraz usług. Mieszkańcy naszej stolicy wynajmujący lokum, mogą jednak zazdrościć najemcom z Bukaresztu, Sofii, Bratysławy, Wilna oraz Zagrzebia. We wszystkich wymienionych miastach, najem mieszkania jest wyraźnie tańszy względem wysokości zarobków i ogólnego poziomu cen.

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl