Wizyta premier w Bregancon rozpoczęła się około godz. 18 od roboczego spotkania z prezydentem, po czym do przywódców dołączyli ich małżonkowie - Brigitte i Philip - by zjeść "obiad w przyjaznej atmosferze" - relacjonuje "Le Figaro".

Dziennik podaje też, że tuż przed rozpoczęciem rozmów z Macronem brytyjska premier konsultowała się telefonicznie z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem.

Tak jak zapowiadał Pałac Elizejski, przywódcy nie wydali żadnego oświadczenia po zakończeniu piątkowych rozmów.

Trudne negocjacje z UE sprawiają, że May stara się ułagodzić szefów państw unijnych - pisze "Le Figaro". Wobec twardego stanowiska, jakie w negocjacjach przyjęła Komisja Europejska, May postanowiła "obejść Komisję i iść wprost do celu, starając się przekonać bezpośrednio szefów państw europejskich" - wyjaśnia paryski dziennik.

Kolejna tura oficjalnych negocjacji rozpocznie się 13 sierpnia; "jeśli jednak wcześniej Theresa May zdecydowała się uszczknąć trochę swych wakacji we Włoszech (...), aby spędzić czas na Lazurowym Wybrzeżu z prezydentem Francji, to znaczy, że bardzo się jej spieszy" - komentuje "Le Figaro".

Przed rozpoczęciem kolejnego etapu rozmów z UE brytyjskie władze "rozpoczęły ofensywę dyplomatyczną, by bronić swego stanowiska w wielkich stolicach europejskich" - przypomina tygodnik "L'Obs".

W mijającym tygodniu Paryż odwiedzili: nowy minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt i, również nowy, minister do spraw Brexitu Dominic Raab.

May jest pierwszym wysokiej rangi gościem, jakiego Macron przyjmuje w forcie Bregancon, który jest rezydencją prezydentów od 50 lat; do tej pory raczej nie zapraszano tam szefów rządów czy państw, z wyjątkiem kanclerza Niemiec Helmuta Kohla, którego gościł Francois Mitterand, i prezydenta Algierii Abdelaziza Butefliki zaproszonego przez Jacquesa Chiraca - przypomina "L'Obs".

Według tygodnika Macron ma zamiar uczynić z Bregancon "francuskie Camp David", na wzór rezydencji prezydentów Stanów Zjednoczonych, gdzie odbywały się ważne spotkania polityków i toczyły bliskowschodnie negocjacje pokojowe.

"Le Figaro" żartuje z pracowitości prezydenta, który już w pierwszym dniu urlopu, tuż po posiedzeniu swego gabinetu poleciał do Bregancon, by spotkać się z May. Macron "po prostu urządza sobie Pałac Elizejski na plaży" - konkluduje dziennik.

W czwartek przedstawiciel Pałacu Elizejskiego zapewnił, że spotkanie prezydenta Francji z premier Wielkiej Brytanii nie jest próbą ominięcia głównego unijnego negocjatora do spraw Brexitu Michela Barniera. We wtorek "Financial Times" napisał, powołując się na prywatne wypowiedzi ministrów z rządu May, że dla brytyjskiego rządu Francja stanowi największą przeszkodę w zawarciu porozumienia z Brukselą w sprawie Brexitu, a Macron sądzi, że jeśli UE nie pójdzie na ustępstwa, Francja przyciągnie inwestycje Wielkiej Brytanii.(PAP)

fit/ mc/