Trudno o bardziej złożoną materię do międzynarodowych porównań niż systemy podatkowe. Teoretycznie podatki dzielą się na nakładane od osiąganych dochodów i od wielkości sprzedaży, ale różnorodność przyjmowanych przez poszczególne kraje definicji co konkretnie podlega opodatkowaniu oraz stosowanych ulg, odstępstw i wyłączeń tworzą gąszcz trudny do przebrnięcia bez prawników i doradców podatkowych.

Jakąś ogólną w tym orientację daje przyrównanie łącznych obciążeń podatkowych do wielkości produktu krajowego (PKB). Pokusiły się o to Emmanuelle Modica, Sabine Laudage i Michelle Harding w opublikowanej właśnie przez OECD analizie (Domestic Revenue Mobilisation), obejmującej dane o podatkach w 80 krajach. Bazuje ona na danych zbieranych przez Global Revenue Statistics Database, z których autorki próbują wydobyć jakieś bardziej generalne prawidłowości.

Zadanie nie jest łatwe, sytuacja w świecie jest bowiem bardzo zróżnicowana. Wielkość łącznych obciążeń podatkowych w relacji do PKB mieści się w przedziale od 10,8 proc. do 30,3 proc. w krajach Afryki, od 11,8 proc. do 30,7 proc. w krajach azjatyckich, od 12,4 proc. do 41,7 proc. w krajach Ameryki Łacińskiej i Karaibów. W krajach należących do OECD, które są zresztą rozrzucone w całym świecie poza Afryką, łączne obciążenia podatkowe kształtują się w granicach od 16,2 proc. do 45,9 proc. PKB.

Dopatrzeć się w tym można jednak pewnej prawidłowości – wyższy udział podatków w relacji do PKB notowany jest generalnie w krajach bogatych, położonych zwłaszcza na Półkuli Północnej, charakteryzujących się rozbudowanymi strukturami państwowymi, w tym dla opieki zdrowotnej i emerytalnej. Znajduje to zresztą odzwierciedlenie w strukturze rodzajów płaconych podatków. W krajach Północy największe znaczenie mają podatki dochodowe (PIT, w mniejszym stopniu CIT) oraz będące innym rodzajem podatku obowiązkowe składki socjalne, w krajach Południa – największe wpływy przynoszą podatki związane ze sprzedażą (VAT i inne) towarów i usług.

Najwyższy poziom podatków w relacji do PKB notowany jest w Danii – 45,9 proc. i we Francji – 45,3 proc. Najniższy poziom podatków jest natomiast tam, gdzie struktury i instytucje państwowe są słabe. Rekordy biją pod tym względem Demokratyczna Republika Kongo, gdzie łączne ciężary podatkowe sięgają zaledwie 10,8 proc. i Indonezja – 11,8 proc. Można jednak powiedzieć – coś za coś – albo podarki, albo bezpieczeństwo.

Żaden kraj w świecie nie wprowadza nagłych, gwałtownych zmian w wysokości płaconych podatków. Dostrzec można jednak zachodzący w ostatnich kilkunastu latach proces wyrównywania się różnic między krajami. Kraje należące do OECD stopniowo zmniejszają wielkość obciążeń podatkowych. Od 2000 r. w największym stopniu spadły one w Irlandii (o 7,7 pkt proc.) i w Szwecji (o 4,9 pkt proc.). Fiskus znacznie ulżył także, w relacji do PKB, w Kazachstanie, Norwegii, Izraelu i Kanadzie. Wyjątkiem są te kraje należące do OECD, które w ostatnich latach znalazły się w kryzysie – m.in. Grecja, gdzie ciężar podatków wzrósł w tym czasie o 5,2 pkt proc. PKB, czy Portugalia – wzrost o 3,3 pkt proc. PKB. Był to jednak efekt zarówno wzrostu podatków, jak i spadku samego PKB.

Z kolei w krajach, w których udział podatków w relacji do PKB był dotychczas niski – zwłaszcza w krajach latynoamerykańskich i afrykańskich – następuje wzrost obciążeń. Najsilniej w krajach dotkniętych wieloletnimi i nawracającymi kryzysami gospodarczymi. Przykładem jest Argentyna, gdzie łączne obciążenia podatkowe wzrosły od 2000 r. do 2016 r. o 11,5 pkt proc. Belize, Ekwador, Nikaragua, Boliwia to też kraje ze znacznymi w tym czasie wzrostami opodatkowania.

Polska, jak wynika z Domestic Revenue Mobilisation, jest krajem umiarkowanych, na tle OECD, obciążeń podatkowych (w 2016 r. 33,6 proc. w Polsce wobec 34,3 proc. średnio w krajach OECD). Znajdujemy się pod tym względem pomiędzy Hiszpanią a Czechami. Jest to jednak nieznacznie więcej – w relacji do PKB – niż w roku 2000 (wówczas notowano 32,9 proc.), ale też mniej niż w roku 2007, kiedy udział ten sięgał 34,6 proc.