Złe czasy dla notowań miedzi chyba już mijają - ocenia Nelson Pizarro, prezes Codelco, największego producenta miedzi na świecie.

Pizarro zwraca uwagę, że rynek miedzi jest wspierany przez urbanizację w Chinach i nacisk tamtejszych władz na odnawialne źródła energii. W związku z tym na rynku miedzi może w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat wystąpić deficyt tego metalu.

"Podczas gdy zmienność cen będzie się utrzymywać, to (...) nie mam żadnych wątpliwości, że w dłuższej perspektywie ceny miedzi będą wyższe" - wskazuje prezes Codelco.

"Miejmy nadzieję, że spór handlowy pomiędzy USA a Chinami zostanie rozwiązany w nadchodzących miesiącach, a dopóki nie będzie spowolnienia chińskiego wzrostu gospodarczego, to konflikt nie wpłynie na ceny w perspektywie średnio- i długookresowej" - dodaje Pizarro.

W piątek na LME w Londynie miedź straciła 91 USD do 5.975,00 USD za tonę. (PAP Biznes)