Naloty przeprowadzono jedynie na pozycje bojowników z Frontu al-Nusra, a nie zaludnione obszary - przekazał resort obrony. W operacji uczestniczyły samoloty stacjonujące w rosyjskiej bazie Hmejmim w położonej nad wybrzeżem Morza Śródziemnego syryjskiej Latakii.

Wojska syryjskie, wspierane przez siły irańskie i rosyjskie, szykują się do zbrojnej ofensywy na Idlib, gdzie przebywa wielu dżihadystów.

Problem tej ostatniej dużej rebelianckiej enklawy w Syrii zaostrza stosunki między Rosją a Zachodem. W sobotę Rosja rozpoczęła wielkie manewry swoich sił zbrojnych z udziałem ponad 25 okrętów i statków pomocniczych oraz ok. 30 samolotów na Morzu Śródziemnym.

ONZ zwróciła się do władz w Damaszku i Moskwie, aby wstrzymały przygotowania do definitywnego szturmu i dały czas na rozważenie alternatywnych rozwiązań.

Armia Asada szykuje się do ataku na Idlib po odbiciu, przy wsparciu rosyjskich sił zbrojnych, rebelianckich terytoriów na południu kraju. Wielu bojowników z tych regionów, w tym ze Wschodniej Guty, przedostało się właśnie do Idlibu.

Obecnie w Syrii rebelianci - poza Idlibem, w którym są wspierani finansowo i wojskowo przez Turcję - kontrolują jedynie pustynne tereny na wschodzie kraju przy amerykańskiej bazie wojskowej.(PAP)

mobr/ ap/