Wszystkie rządy państw Eurolandu do 15 października mają czas na przekazanie swoich programów i celów do Komisji Europejskiej, która do końca listopada musi wydać opinię, czy są one zgodne z zasadami fiskalnymi wspólnego bloku.

Przez całe lato w centrum uwagi była populistyczna koalicja we Włoszech. Powodem były ich wydatki i obietnice podatkowe. Obawy związane z ogromnym zadłużeniem kraju odbiły się rentowności włoskich obligacji. Wyprzedaż włoskich papierów skarbowych przesunęła ich rentowności do poziomów sprzed kryzysu zadłużenia w strefie euro.

W innych krajach też nie będzie łatwo. We Francji Emmanuel Macron ze względu na spowolnienie wzrostu gospodarczego musiał zmodyfikować swoje plany. Planowana obniżka podatków przyjaznych dla biznesu została odłożona na później. Natomiast hiszpański rząd socjalistyczny ma mniejszość w parlamencie, co oznacza, że jego wymarzony budżet będzie podlegał wielu kompromisom.

Włochy

Obietnice budżetowe: Koalicja, utworzona w maju, dwa miesiące po zakończeniu wyborów, mimochodem naobiecywała wyborcom rozwiązania przyjazne, ale i kosztowne dla budżetu państwa. Obejmują one podstawowy dochód dla ubogich, obniżki podatków dla firm i osób fizycznych oraz niższy wiek emerytalny.

Najważniejsze wyzwania: Wszystko kosztuje, a najwolniej rozwijająca się gospodarka strefy euro jest już i tak zadłużona po uszy. Wskaźnik zadłużenia Włoch wynosi ponad 130 procent PKB. W zadłużeniu państwa Włosi ustępują pola jedynie Grecji. Nieprzestrzeganie dyscypliny budżetowej oznacza nerwowych inwestorów i rosnące koszty pożyczek. Tegoroczne włoskie lato było tego dobrym przykładem. Obawy o stan budżetu państwa wprowadzały dużą nerwowość na rynku, przez co rentowność papierów dłużnych reagowała praktycznie na wszystko, od rządowych komentarzy o deficycie do spekulacyjnych raportów o Donaldzie Trumpie, który zgodził się kupić włoski dług.

Kluczowi gracze: Giovanni Tria może być ministrem finansów, ale to nie on jest głównym rozdającym karty, tylko liderzy koalicji, którzy próbują realizować swój populistyczny plan. Luigi Di Maio, szef Ruchu Pięciu Gwiazd i Matteo Salvini, przywódca antyimigranckiej Ligi, wielokrotnie wskazywali, że ich priorytetem jest dobrobyt Włochów, nawet kosztem sporu z Unią Europejską o dyscyplinę fiskalną i być może wzrost kosztów długu (rentowności papierów dłużnych).

Hiszpania

Obietnice budżetowe: Premier Pedro Sanchez obiecał koniec dotychczasowej polityki cięć. Jego socjalistyczny rząd już powiadomił Brukselę, że deficyt budżetowy wyznaczony przez poprzednika Mariano Rajoya na poziomie 2,2 proc. jest już nieaktualny, a nowy poziom deficytu ustalony został na poziomie 2,7 proc.

Najważniejsze wyzwania: Nawet jeśli w sytuacjach kryzysowych premier Pedro Sanchez będzie miał jakieś pole manewru do zmiany niektórych cięć, zatwierdzenie projektu przez parlament może okazać się trudne. Już teraz szef rządu z trudem walczy o poparcie międzypartyjne dla swojej mniejszościowej administracji. Aby ułagodzić nastawioną sceptycznie do oszczędności grupę Podemos, rząd twierdzi, że jest otwarty na podwyżki podatków od dużych przedsiębiorstw i podatek nakładany na banki.

Kluczowi gracze: Premier Sanchez ma przed sobą ciężką pracę do wykonania. Będzie zmuszony porozumieć się z Pablo Iglesiasem, liderem Podemos, który w przeszłości wystraszył rynki programem anty-oszczędnościowym. Sanchez będzie musiał też jak dojść do porozumienia z katalońskimi i baskijskimi nacjonalistami. O porozumienie będzie trudno, tym bardziej, że niecały rok po kryzysie w Katalonii ustępstwa w zamian za wsparcie mogą być postrzegane jako oznaka słabości.
Minister gospodarki, Nadia Calvino od momentu objęcia urzędu, działała bardzo ostrożnie, nie ściągając na siebie uwagi UE. Teraz będzie musiała przekonać swoich byłych kolegów z Brukseli, że Hiszpania może nadal zmniejszać swój deficyt i to pomimo wszelkich zmian politycznych zachodzących w kraju.

Francja

Obietnice budżetowe: We Francji ze względu na spowolnienie wzrostu gospodarczego Emmanuel Macron musiał zmodyfikować swoje wcześniejsze plany obniżki podatków przyjaznych dla biznesu. Pomimo to główne obietnice budżetowe to nadal obniżenie podatków dla biznesu i pracowników, ale jednocześnie planowane są ograniczenia emerytalne. W planach są także inne działania ograniczające deficyt.

Najważniejsze wyzwania: Od czasu wyborów w 2017 r., blask Emmanuela Macrona nieco przygasł, a poparcie prezydenta Francji w sondażach leci w dół. Dlatego trudno będzie przekonać Francuzów do zmniejszenia ich dodatków rodzinnych i mieszkaniowych. Firmy, które niegdyś były wielkim wsparciem dla Macrona, również zaczynają w niego wątpić po tym, jak jego rząd opóźnił obniżkę podatków dla biznesu. Dużym problemem dla rządu są też związki zawodowe.

Kluczowi gracze: to oczywiście Macron, ale jego popularność wynosi obecnie, według średniej z sondaży, zaledwie 33 procent. Dlatego minister finansów i gospodarki Bruno Le Maire będzie na pierwszej linii realizacji głównego hasła Macrona: praca powinna się opłacać, nie dla opieki społecznej.

Niemcy

Obietnice budżetowe: Niemcy z nadwyżką budżetową notowana pięć lat z rzędu, znajdują się w innej sytuacji niż inne kraje strefy euro. W pierwszej połowie tego roku Niemcy odnotowały rekordową nadwyżkę w wysokości 48,1 miliarda euro. W reakcji na rosnący populizm minister finansów Olaf Scholz, aby utrzymać wyborców, chce zagwarantować emerytury do 2040 r.

Najważniejsze wyzwania: Pieniądze pomagają w rządzeniu, jednak wydłużająca się co roku lista życzeń i obietnic stwarza pewien problem. Pojawiają się nawet żądania z zagranicy, a Donald Trump naciska na Niemcy, by spełniły uzgodniony cel NATO w wysokości 2 procent PKB na wydatki obronne. Wdrożenie któregokolwiek z tych kosztownych planów obrony lub planów socjalnych może pogrzebać cel niemieckiego rządu, jakim jest zrównoważony budżet.

Kluczowi gracze: Kanclerz Angela Merkel jest przywódcą najdłużej sprawującym władzę w Europie. Olaf Scholz chce przewodzić socjaldemokratom w następnych wyborach, w których mógłby skończyć erę Merkel jako kanclerza największej gospodarki w Europie.

Grecja

Obietnice budżetowe: Zaledwie kilka tygodni po tym, jak Grecja zakończyła trzeci pakiet ratunkowy od 2010 r., premier Alexis Tsipras ma zamiar przedstawić swój program gospodarczy przed najbliższymi wyborami. W przeszłości, gdy tylko miał jakąś swobodę fiskalną, skupiał się na jednorazowych prezentach dla biednych emerytów i bezrobotnych lub zwolnieniach od podatku VAT dla wyspiarzy, którzy borykają się z największym napływem uchodźców.

Najważniejsze wyzwania: Grecja jest już poza programem bailoutu, ale nie jest bez kłopotów. Hellada jest wciąż obciążona 20-procentową stopą bezrobocia, osłabionymi bankami i długiem publicznym wynoszącym blisko 180 proc. PKB. Od dwóch lat rząd ma niewielkie nadwyżki budżetowe, które mogłyby być duże, gdyby nie brać pod uwagę kosztów obsługi długu. Kraj nadal utrzymuje cięcia emerytalne i podwyżki podatków, które są nieuniknione, ponieważ wierzyciele udzielający pomocy finansowej postrzegają je jako niezbędne "reformy strukturalne". Grecja zobowiązała się do utrzymania nadwyżki budżetowej w wysokości 3,5 proc. do 2022 r. Do 2060 r. nadwyżka w budżecie ma wynosić 2,2 procent.

Kluczowi gracze: Zbliża się rok wyborów, a ograniczenia jakie narzucają reformy strukturalne, nie pozwalają Tsiprasowi na zbyt wiele. Lider opozycji Kyriakos Mitsotakis, który prowadzi w sondażach, tylko czeka na potknięcie urzędującego premiera. Mitsotakis obiecał obniżkę podatków, aby pomóc wzrostowi gospodarczemu. Jednak będzie musiał stawić czoła tym samym ograniczeniom fiskalnym, z jakimi zmaga się obecny rząd, przez co nie jest jasne, w jaki sposób będzie je finansował.

>>> Czytaj też: Piramidy finansowe rosną z błogosławieństwem Skarbu Państwa