W badaniu przeprowadzonym przez firmę Gallup Korea poparcie dla polityki Muna wyraziło 49 proc. respondentów, a 42 proc. było z niej niezadowolonych. Wskaźnik poparcia dla prezydenta spada konsekwentnie od trzech tygodni.

Według Yonhapu w kraju narastają obawy związane z pogarszającą się sytuacją na rynku pracy po znacznym podniesieniu płacy minimalnej. Wzrosła ona na początku roku o 16,4 proc. do 7530 wonów (24,83 zł) za godzinę, a na początku 2019 roku ma zostać podniesiona o kolejne 10,9 proc. do 8350 wonów (27,53 zł) za godzinę.

Wzrost pensji minimalnej jest elementem prowadzonej przez Muna strategii nastawionej na wzrost dochodów wśród osób zarabiających najmniej. Opiera się ona na założeniu, że większe dochody podniosą konsumpcję, co z kolei przełoży się na wzmocnienie krajowej gospodarki.

Jak dotąd wydaje się jednak, że przynosi ona skutki odwrotne do zamierzonych – pisze południowokoreańska agencja. W lipcu Korea Płd. osiągnęła najgorszy od ośmiu lat wynik w tworzeniu nowych miejsc pracy, a krytycy polityki prezydenta twierdzą, że przyczynił się do tego wzrost płacy minimalnej.

W czwartek Mun bronił jej podniesienia, zaznaczając, że jest to tylko niewielka część strategii "budowy państwa inkluzywnego", co określił jako kluczowe zadanie dla swojego rządu.

Wiceprzewodniczący prezydenckiej komisji ds. miejsc pracy Li Mok Hi ocenił w czwartek, że sytuacja „w pewnym stopniu poprawi się” w drugiej połowie roku, natomiast „poważna poprawa” spodziewana jest w drugiej połowie roku 2019, kiedy ma powstać ok. 200 tys. nowych miejsc pracy.