To kolejny odebrany ze stoczni statek - poinformowały służby prasowe PŻM. Masowiec "Drawno" został porzucony w chińskiej stoczni Yangfan przez poprzedni zarząd spółki. Zarządcy komisarycznemu w PŻM Pawłowi Brzezickiemu udało się jednak odzyskać jednostkę - podaje PŻM.

Jednostka zakontraktowana została jeszcze w 2010 r. przez poprzedni zarząd PŻM i porzucona przez niego wraz z zaliczkami armatorskimi w 2016 r. Z informacji spółki wynika, że w 2017 r. zarządca komisaryczny zlecił stoczni ukończenie statku, dzięki czemu "Drawno" został odzyskany i powiększył flotę szczecińskiego armatora.

"Drawno" to klasyczny udźwigowiony masowiec, mogący jednorazowo przewozić 39 tys. ton ładunku. Ma 180 metrów długości, 30 metrów szerokości i pod pełnym ładunkiem 10,5 metra zanurzenia. Statki maksymalnie tej wielkości będą mogły wchodzić do szczecińskiego portu po pogłębieniu toru wodnego Szczecin-Świnoujście do 12,5 metra.

W pierwszym rejsie statek załaduje w chińskim porcie Nanjing nawozy sztuczne, a potem biorąc kurs dookoła Afryki, dotrze z ładunkiem do brazylijskiego portu Paranagua. Podróż potrwa prawie dwa miesiące. Dowódcą statku w jego dziewiczym rejsie jest kpt. żeglugi wielkiej Marek Wilczyński.

"Drawno" to 58 statek we flocie Polskiej Żeglugi Morskiej.

Powodem wprowadzenia w PŻM w lutym 2017 r. zarządu komisarycznego była trudna sytuacja największego narodowego armatora, ciągły brak symptomów poprawy koniunktury na światowym rynku shippingowym, a także brak odpowiednich działań dotychczasowego kierownictwa Grupy PŻM - podał wcześniej resort gospodarki morskiej.

Polska Żegluga Morska to największy polski armator oraz jeden z większych w Europie. Podstawowym sektorem działalności przedsiębiorstwa jest przewóz ładunków masowych. (PAP)

autor: Kacper Reszczyński