Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował o 0,57 proc. do 26.145,99 pkt.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,53 proc. do 2.904,18 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę o 0,75 proc. do 8.013,71 pkt.

Wśród spółek jednym z liderów wzrostów był Apple, którego akcje zyskały prawie 3 proc. po tym, jak spółka pokazała trzy nowe modele iPhone'ów w środę.

Wzrostom na Wall Street przewodził sektor IT. AMD zyskiwał ponad 5 proc., Qualcom około 3 proc., a Nvidia prawie 2 proc.

Dobre nastroje wśród giełdowych inwestorów popsuła nieco wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, według którego to nie Stany Zjednoczone, lecz Chiny są pod presją, by osiągnąć porozumienie handlowe.

"Nie jesteśmy pod żadną presją, by zawrzeć umowę z Chinami, to oni są pod presją, żeby zawrzeć umowę z nami. Nasze rynki idą w górę, ich się załamują. Niedługo będziemy zbierać miliardy z ceł i wytwarzać nasze produkty w kraju. Spotkamy się, jak przyjdzie na to czas" - napisał amerykański prezydent na Twitterze.

W środę dziennik "The Wall Street Journal" napisał, że sekretarz skarbu Steven Mnuchin zaprosił przedstawicieli chińskich władz na kolejną rundę rozmów handlowych, co miałoby być efektem politycznej presji na Trumpa, by zdeeskalował napięcia w relacjach handlowych z Pekinem. Główny doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow potwierdził, że takie zaproszenie faktycznie zostało wystosowane, ale nie ma żadnych gwarancji, że rozmowy doprowadzą do jakiegokolwiek przełomu.

Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych oświadczył z kolei, że Pekin z zadowoleniem przyjął zaproszenie. "Chiny zawsze stały na stanowisku, że eskalacja konfliktu handlowego nie jest w niczyim interesie. Od czasu wstępnych rozmów w Waszyngtonie zespoły negocjacyjne obu stron utrzymywały różne formy kontaktu i odbywały dyskusje na temat trosk obu stron" - podkreślił Geng Shuang.

Ostatnia jak dotychczas runda rozmów między USA a Chinami, którą prowadzili urzędnicy średniego szczebla, odbyła się w dniach 22-23 sierpnia i zakończyła się fiaskiem.

Inwestorzy w USA pozytywnie zareagowali na dane makro z amerykańskiej gospodarki. Ceny konsumpcyjne w USA w sierpniu wzrosły o 0,2 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 2,7 proc. Oczekiwano 0,3 proc. mdm i 2,8 proc. rdr.

Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA spadła o 6 tys. do 204 tys. To najniższy wynik od prawie 50 lat.

Na rynek napływają uspokajające informacje dotyczące wojny handlowej USA-Chiny. „Wall Street Journal” podał w środę, że grupa przedstawicieli amerykańskiej administracji, której przewodzi minister finansów Steven Mnuchin, wysłała zaproszenie do swych chińskich odpowiedników z prośbą o ponowne podjęcie negocjacji ws. wymiany handlowej.

W Europie na zamknięciu notowań indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,21 proc., niemiecki DAX zyskał 0,19 proc., brytyjski FTSE spadł o 0,43 proc., a francuski CAC 40 zniżkował 0,08 proc.

Eurodolar zareagował pozytywnie na wypowiedzi prezesa EBC i wzrósł lekko do 1,167. Europejska waluta otarła się o 1,17/USD, co jest najwyższym poziomem od miesiąca.

Dolar osłabiał się względem koszyka walut o 0,25 proc. do 94,57 pkt, osiągając miesięczne minima.

W czwartek Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego (EBC) pozostawiła bez zmian podstawowe stopy procentowe oraz pozostałe parametry polityki monetarnej. Decyzja nie zaskoczyła rynków. W komunikacie EBC napisano, że stopy proc. pozostaną na obecnych poziomach przynajmniej do końca lata 2019 r.

Bank utrzymał również dotychczasowy forward guidance dla stóp procentowych, QE oraz polityki reinwestycji. EBC lekko obniżył prognozy PKB dla eurozony na lata 2018-2019.

Na czwartkowej konferencji prasowej prezes EBC Mario Draghi powiedział, że kwestie handlowe oraz problemy rynków wschodzących zyskały ostatnio na znaczeniu, jednak bilans ryzyka dla wzrostu w eurolandzie pozostaje zasadniczo zbilansowany.

„Fundamenty gospodarki eurolandu pozostają mocne” – dodał Draghi.

Bank Anglii (BoE) utrzymał główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 0,75 proc., tak jak prognozowali ankietowani przez Bloomberga analitycy.

Bank centralny Turcji podwyższył benchmarkową, jednotygodniową stopę procentową o 625 pb do 24 proc. z 17,75 proc.

Po podwyżce stóp proc. kurs liry umocnił się wobec dolara o 3 proc. do 6,17, a tureckie obligacje 10-letnie umocniły się o 110 pb do 19,0 proc.

Brytyjski minister ds. Brexitu Dominic Raab powiedział w czwartek, że nie wierzy, by rząd mógł przegrać głosowanie nad umową brexitową w brytyjskim parlamencie. Raab dodał, że „jest pewien zawarcia dobrej umowy”.

"Unia Europejska nie będzie ponownie rozważała uzgodnionych już z Wielką Brytanią części umowy dotyczącej Brexitu, w tym rozliczeń finansowych” - oświadczył w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej. O możliwości takiej mówiła dzień wcześniej brytyjska premier Theresa May.

Agencja Reutera podała, że liderzy UE będą w przyszłym tygodniu dyskutować czy ustalić termin specjalnego szczytu brexitowego na listopad. Źródło Reutersa podało również, że UE kontynuuje prace nad scenariuszem w razie wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty bez umowy.

Ceny ropy WTI na NYMEX spadały ponad 2 proc. do 68,5 USD za baryłkę. (PAP Biznes)