W wywiadzie dla piątkowego "Naszego Dziennika" przewodniczący "Solidarności" wyraził pogląd, że należy "walczyć z tymi wszystkimi dziwnymi agencjami, które przerzucają do Polski imigrantów i próbują ich zatrudniać w różnych firmach". "Uważamy, że każdy może w naszym kraju pracować, ale pod jednym warunkiem: za tę samą pracę, w tym samym miejscu, za to samo wynagrodzenie co polski pracownik" - powiedział.

"Musimy się bronić przed dumpingiem społecznym" - podkreślił Duda. Jak dodał, "Solidarność" nie pozwoli na "import tanich wynagrodzeń z Filipin czy z innych krajów azjatyckich".

Na uwagę, że "Hindus z Ubera rozwożący pizzę to codzienny widok w Warszawie", Duda odparł: "Jak działa Uber? Nie ma tam zasad, przepisów, wszystko jest poza kontrolą". "Mamy też takie firmy jak Amazon, które będą z tego korzystać, bo oni tak działają, na pograniczu prawa polskiego, czyli kodeksu pracy" - dodał.

"Liczyliśmy się z tym, że jeżeli Amazon wejdzie do Polski, to będzie chciał jeszcze mocniej przykręcić śrubę pracownikom, widzimy, co się dzieje chociażby w Niemczech, gdzie są protesty przeciwko tej firmie. Musimy się więc nastawić na ciężką walkę, ale od tego jesteśmy" - powiedział Duda. "Dzisiaj zajmujemy się sprawami budżetówki, za chwilę rozwiążemy ten problem i będziemy musieli zająć się pracownikami, którzy przyjeżdżają do nas do pracy spoza krajów UE" - dodał szef "S".