Obecnie trwa oferta publiczna Polskiej Grupy Energetycznej, której wartość szacowana jest nawet na 35 mld zł. Ci, którzy kupią akcje spółki, muszą się liczyć z tym, że w przyszłości na parkiet trafią walory pracownicze.

Problem w tym, że obecnie nie wiadomo ani jak dużo akcji Polskiej Grupy Energetycznej dostaną jej pracownicy, ani kiedy je otrzymają. Grupa tak naprawdę dopiero powstaje. Jej docelowy kształt nie jest w pełni znany. Mniejsze spółki z grupy zostały wcielone do dwóch przedsiębiorstw – PGE Górnictwo i Energetyka oraz PGE Energia. Te z kolei dopiero zostaną wchłonięte przez Polską Grupę Energetyczną. Połączenie poprzedzi je wycena przejmowanych spółek.

– To od jej wyników będzie zależało, ile akcji PGE dostaną akcjonariusze PGE Górnictwo i Energetyka oraz PGE Energia – wyjaśnia Przemysław Wasilewski z Polskiej Grupy Energetycznej. Możliwe, że pracownicy dostaną znacznie mniej niż 15 proc. akcji, które zwykle przypadają załodze prywatyzowanych przedsiębiorstw. Cała operacja jest bardzo skomplikowana, jako że pracownicy kopalni, elektrowni czy dystrybutorów prądu z grupy PGE muszą wcześniej akcje swoich firm zamienić na papiery PGE Górnictwo i Energetyka oraz PGE Energia. Ta procedura ma się zakończyć do 13 sierpnia 2010 r.

Dopiero później – już po tej dacie – nastąpi drugi etap. Wtedy dojdzie do wymiany akcji firm konsolidujących na walory właściwej Polskiej Grupy Energetycznej. Kiedy jednak pracownicy już walory Polskiej Grupy Energetycznej otrzymają, będą mogli zacząć nimi handlować na giełdzie zaraz po wprowadzeniu walorów pracowniczych do obrotu. Jak wynika bowiem z opinii ekspertów, dwuletni, ustawowy okres, w którym handel akcjami pracowniczymi spółek PGE Górnictwo i Energetyka oraz PGE Energia był zakazany, właśnie minął.

– Ograniczenia w obrocie pracowniczymi akcjami spółek konsolidujących upływają 18 października 2009 r. – uważa mecenas Ludomir Biedecki z kancelarii Biedecki, Biedecki & Ptak. Istnieje ryzyko, że przedstawiciele Skarbu Państwa czy Polskiej Grupy Energetycznej będą starali się zablokować pracownikom możliwość swobodniej sprzedaży walorów tej firmy. Sposobem na to może być interpretacja, według której dwuletni okres zakazu handlu dotyczył wyłącznie akcji spółek parterowych, a dla samej Polskiej Grupy Energetycznej trzeba wyznaczyć nowy termin. Jednak nawet prawnicy, którzy pracowali dla Polskiej Grupy Energetycznej, uważają to za mało realne.

– Można by dowodzić, że spółka powstała z połączenia spółek konsolidujących, a więc Polska Grupa Energetyczna nie jest spółką konsolidującą, ale byłoby to sprzecznie z celem ustawy o konwersji akcji w energetyce i intencją ustawodawcy – mówi prawnik z renomowanej kancelarii.