Złoto podrożało w tym roku o 19 proc. do 1.072 dolarów za uncję – rekord z minionej środy – ale ceny konsumpcyjne w okresie minionych trzech dekad wzrosły niemal trzykrotnie. Kruszec nie dotrzymuje bowiem kroku kosztom chleba, paliwa czy opieki medycznej. 

W 1980 roku złoto osiągnęło rekordowe notowania na poziomie 873 dolarów za uncję. Ale jak wynika z kalkulatora inflacji, opracowanego przez Departament Pracy USA, w dzisiejszych dolarach byłoby ono warte 2.287 dolarów za uncję.

Złoto pnie się w górę dziewiąty rok z rzędu z powodu gigantycznego zadłużenia amerykańskiego rządu i stóp procentowych zbliżonych do zera. Kontrakty sugerują, że inwestorzy spodziewają się dalszego wzrostu cen. Kiedy padł ostatni rekord, największym zainteresowaniem cieszyły się grudniowe kontrakty, wyceniające kruszec na 1.200 dolarów za uncję. Na trzecim miejscu pod względem wielkości znalazł się wtedy terminowy kontrakt kupna złota w cenie 1.500 dolarów za uncję. 

“Nie ma jeszcze mowy o żadnym szczycie złota’ – twierdzi Martin Murenbeeld, główny ekonomista Dundee Wealth z Toronto – “Zwiększyła się płynność w świecie pieniądza, a złoto za tym nie nadąża. Jesteśmy dopiero w okresie, kiedy złoto próbuje dorównać do szeregu”.

Niektórzy analitycy mają dla rynku złota wieści iście hiobowe. John Williams, ekonomista i wydawca portalu Shadowstats.com z Berkley, w Kalifornii twierdzi na przykład, że używając bardziej dokładnych metod dostosowania do inflacji, złoto musiałoby wzrosnąć sześciokrotnie, by dorównać poziomowi z 1980 roku. Zdaniem Williamsa amerykański rząd zaniżał koszty życia w ciągu ostatnich dwudziestu latach, uwzględniając dostosowanie inflacji według koszyka dóbr i usług monitorowanych w USA przez indeks cen konsumpcyjnych, CPI.

„Gdyby metodologia pomiaru inflacji w 1980 roku nie została zmieniona, złoto osiągnęłoby poziom 7.150 dolarów, aby cena ta była równoważna z rekordem z roku 1980” – uważa Williams.

Piątkowe notowania złota zamknęły się na nowojorskiej giełdzie NYME na poziomie 1.051,50 dolarów za uncję, co oznaczało zyski trzeci tydzień z rzędu.

Również banki podniosły swoje prognozy cen złota. JPMorgan Chase oświadczył 9 października, że średnia cena metalu w przyszłym roku wyniesie 1.006 dolarów za uncję, wobec poprzednich przewidywań na poziomie 950 dolarów. Deutsche Bank podniósł prognozę do 1.150 dol., czyli o 32 proc. w porównaniu z szacunkami z lipca, natomiast Barclays Capital stwierdził przed tygodniem, że „perspektywy wzrostu do 1.500 dolarów nie mogą być niedoceniane”.