Można było w nim znaleźć w całości i (bez żadnej umowy) skopiowane artykuły należące do INFOR Biznes opublikowane w Gazecie Prawnej i serwisach Gazetaprawna.pl i Forsal.pl. między lipcem 2007 r. a marcem 2009 r. Zdaniem INFOR Biznes, wydawca serwisu Mojeprawo.pl działał bezprawnie, a sąd przyznał wydawcy rację.

To pierwsza tak korzystna decyzja sądu, odkąd wydawcy prasy w Polsce postanowili walczyć o ochronę swoich treści wykorzystywanych przez serwisy internetowe bez umów i żadnych opłat. INFOR Biznes i Presspublica, wydawca Rzeczpospolitej, zapowiedzieli dziesiątki takich procesów, a wyceniane przez nich straty z tego tytułu przekraczają 2 mln zł.

Niemal jednocześnie INFOR Biznes podpisał dwie ugody z właścicielami kolejnych serwisów, do których wysłał pozwy z żądaniem odszkodowania. Jednym z nich jest Polska Izba Paliw Płynnych, właściciel serwisu Paliwa.pl, drugim spółka E-financial, wydawca serwisu e-financial.pl.

Są ugody

W obu przypadkach pozwani zgodzili się na ugodę, uznając tym samym roszczenia wydawcy za wykorzystywanie jego artykułów. Wartość wycenionych treści i łączna kwota zapisana w ugodzie to około 160 tys. zł. Oba serwisy nie oddadzą wprawdzie tych pieniędzy w gotówce, ale wydawca i tak jest zadowolony.

– Ugoda reguluje warunki korzystania z naszych treści przez wydawców tych serwisów. W ramach porozumienia będą też świadczyć usługi, dzięki którym uzyskane przez nas przychody z czasem zrównają się z wysokością zobowiązań, które uznali – tłumaczy Dariusz Piekarski, prezes INFOR Biznes. Dodaje, że spółce nie zależy na tym, by serwisy internetowe w ogóle nie korzystały z należących do niego treści.

– Chcemy, by robiono to zgodnie z prawem. Naszym celem jest podniesienie świadomości prawnej w zakresie praw autorskich i wypracowanie modelu biznesowego między właścicielami treści a wydawcami serwisów internetowych – dodaje Dariusz Piekarski. – To bardzo ważna decyzja – mówi DGP Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Sąd przekonany

– Argumentacja była bardzo przekonująca, skoro sąd wydał tak jednoznaczny wyrok pod nieobecność pozwanego. Podobnie jest w przypadku ugód. Prawnicy obu serwisów doszli do wniosku, że lepiej zgodzić się na odszkodowanie, niż ryzykować przegraną przed sądem. To znaczy, że prawo jest po stronie wydawców – dodaje.

Według niego kolejnym wydawcom będzie teraz łatwiej domagać się od właścicieli serwisów internetowych odszkodowań za wykorzystywane treści. Powołane w tym celu stowarzyszenie Repropol – które będzie pobierać na rzecz wydawców prasy pieniądze za artykuły, tak jak ZAiKS pobiera pieniądze za odtwarzanie utworów muzycznych – pracuje właśnie nad wysokością stawek.

Działania wydawców na drodze prawnej to także kolejny sposób poszukiwania pieniędzy w sieci. Dziś przychody z tego źródła, głównie z reklamy internetowej, nie przekraczają bowiem 15–20 proc. przychodów.