Bezpośrednim impulsem dla takiego ruchu będą poniedziałkowe wzrosty na Wall Street oraz dobrze przyjęte przez inwestorów wczorajsze wyniki Apple i Texas Instruments. Sytuacja techniczna na wykresie indeksu WIG20 potwierdza realne szanse na silny ruch do góry. Wczorajszą zwyżką do 2322,17 pkt. indeks ten naruszył strefę oporu 2317,07-2320,00 pkt., jaką tworzy szczyt z 25 sierpnia br. na wykresie dziennym i 38,2 proc. zniesienie ostatniej bessy.

Mając na uwadze obronioną w pierwszych dniach października, a rysowaną od połowy lutego br. linię trendu wzrostowego oraz zanegowane ostatnio sygnały sprzedaży (m.in. gwiazdę wieczorną z przełomu sierpnia i września br. oraz utworzoną miesiąc później formację objęcia bessy na wykresie tygodniowym), na gruncie analizy technicznej wzrosty są obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Przynajmniej do 2500 pkt.

Zainteresowanie największymi spółkami nie musi oznaczać większego popytu na spółki średnie i małe. Na wykresach indeksów sWIG80 i mWIG40 trudno dostrzec popytowe sygnały. Pozostają one w silnych trendach bocznych i póki co kontynuacja tych ruchów jest dla nich scenariuszem bazowym.

Ostatnie kilka dni przyniosło duże wahania rynkowych oczekiwań odnośnie najbliższej przyszłości. Od pewności, że zgodnie z dość powszechnymi oczekiwaniami sezon wyników stanie się impulsem do dalszych wzrostów. Poprzez ujawniony w czwartek i piątek strach, że lepsze od oczekiwań wyniki są już w cenach i mogą prowokować realizację zysków. Aż do mocno zarysowującej się wczoraj nadziej, że jednak lepsze od prognoz wyniki będą windować Wall Street w górę.

Popytowe impulsy mogą wzmocnić lub osłabić (to znacznie mniej prawdopodobne) kolejne raporty kwartalne jakie opublikują amerykańskie spółki. Przed sesją na Wall Street wynikami pochwali się m.in. Bank of New York (prognoza: EPS 0,47 dol.), Caterpillar (prognoza: EPS 0,06 dol.), Coca-Cola (prognoza: EPS 0,82 dol.) i DuPont (prognoza: EPS 0,33 dol.).