Grupa Radiowa Time, nadawca uruchomionego pod koniec maja kanału muzycznego Eska TV, kończy właśnie rozmowy z kolejnymi operatorami kablowymi, dzięki którym jeszcze w tym roku zwiększy swój zasięg z około 600 tys. do 1,4 mln potencjalnych widzów – dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna. Program, dostępny na razie tylko w platformie satelitarnej n, pojawi się teraz też w ofercie operatorów Vectra i Toya. Nadawca kanału prowadzi rozmowy z kolejnymi: UPC Polska, Grupą Aster, Multimediami i Ineą.

Nie tylko Eska TV rozpycha się na rynku stacji muzycznych. W listopadzie pojawi się na nim kolejny kanał o tematyce muzyczne – Rebel TV, stworzony przez Grupę 4Fun Media, nadawcę stacji 4Fun.tv. Do startu szykują się dwie kolejne spółki medialne, na dodatek podobnie jak nadawca Eska TV niemające dotychczas wiele wspólnego z rynkiem telewizyjnym. To Grupa Bauer, nadawca obecnego na razie w internecie programu RMF Maxxx i spółka Platforma Mediowa Point Group, który zapowiada start kanału Machina TV.

Coraz większa liczba kanałów muzyczno-rozrywkowych to zła wiadomość dla liderów rynku – stacji Viva i MTV, należących do globalnego koncernu Viacom. Ich widzowie mają teraz alternatywę. Z informacji DGP wynika, że Eska TV, choć działa tylko od maja, stała się jednym z trzech najchętniej oglądanych programów pakietu Style, Moda, Muzyka platformy n.

– Szacujemy, że ten segment rynku reklamy wart jest miesięcznie od 15 do 20 mln zł. Naszymi widzami są osoby od 16 do 34 roku życia, czyli grupa atrakcyjna dla reklamodawców – mówi DGP Maciej Czajka, dyrektor marketingu i promocji Eska TV. Od początku roku do 20 października, jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research dla DGP, wpływy reklamowe pięciu stacji muzycznych wyniosły cennikowo 648,7 mln zł, co po odliczeniu 60–70 proc. rabatów, oznacza realnie 240–260 mln zł.

Pojawienie się kolejnych kanałów tematycznych oznacza, że rośnie konkurencja dla głównych stacji – TVN, Polsatu i TVP. Ich udział w widowni spada z roku na rok. – W 2008 roku oglądalność czterech największych stacji spadła o 2,8 proc. do 71,5 proc., w tym roku można spodziewać się kolejnej 3 proc. lub nawet większej zniżki – tłumaczy Waldemar Stachowiak, analityk sektora mediów Ipopema Securities.