Decyzja o zaakceptowaniu umowy zawarta ze związkami zawodowymi oddala groźbę strajków w fabryce Figueruelas niedaleko Saragossy.

Unia Europejska wyznaczyła sobie termin do 27 listopada na podjęcie decyzji, czy propozycja sprzedaży europejskiego oddziału General Motors Magnie nie zagraża konkurencyjności. Zdaniem analityków, nie powinno być żadnych obiekcji co do tej transakcji.

Istnieją obawy, że fabryki Opla w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii będą musiały wziąć na siebie ciężar zwolnień, do których może dojść po przejęciu firmy przez Magnę. Osiągnięcie porozumienia ze związkami zawodowymi w każdym z tych krajów było uważane za ważny krok w kierunku realizacji transakcji z General Motors. Magna - pisze BBC - zawarła już wstępne umowy ze związkami w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Polsce, Austrii i Belgii - gdzie również znajdują się fabryki Opla.

Magna zgodziła się na zmniejszenie zatrudnienia w fabryce w Saragossie z 1 tys. 350 do 900 ludzi. Zobowiązała się również do utrzymania 70 proc. obecnego poziomu produkcji w tej fabryce do 2013 roku.

"Redukcja zatrudnienia to bolesna część umowy - uważa przywódca związkowców Jose Juan Arceiz. - Ale teraz przynajmniej fabryka ma przyszłość, której nie było pięć miesięcy temu, kiedy zaczynały się negocjacje".