Bieńkowska podkreśliła we wtorek w TVN 24, że z unijnych pieniędzy korzysta coraz więcej polskich samorządów. "Przez ostatnie pół roku dociskałam bardzo samorządy, żeby wykorzystywały te środki" - powiedziała. Jako instrument, który zachęcił lokalne władze do sięgania po unijne dotacje wskazała tzw. rezerwę wykonania, czyli nagrodę za najlepsze wykorzystanie środków unijnych. Wynosi ona w sumie ok. 2 mld zł i zostanie rozdzielona na koniec 2010 r. między wszystkie samorządy, które przejdą bardzo wysoki próg składania wniosków do Komisji Europejskiej.

"Samorządy lokalne, które składają wnioski, świetnie sobie radzą. To jest najlepszy beneficjent. Nie ma teraz w Polsce właściwie gminy, która nie korzysta ze środków unijnych" - powiedziała.

Bieńkowska dodała, że obecnie liderami wykorzystywania unijnych środków są samorządy województw małopolskiego i opolskiego. Minister pochwaliła także województwo dolnośląskie.